O:Wenus w aspektach - 2010/03/07 23:58
Atawizm rozumiany jako pewien powrót do pierwotności jest według mnie wysoce niepożądany. Oczywiście zaprzeczanie temu że mamy jakieś pierwotne potrzeby wynikające z przynależności do określonego gatunku jest nonsensem jednak odwoływanie się do nich może być dla nas krokiem w tył. Animalizacja jest dla nas wygodna z tej racji że wyrzuca pewne cechy poza nasz ludzi obręb.
O:Wenus w aspektach - 2010/03/08 00:28
To zwierzę to nasze libido życiowe - podstawa przetrwania. Bez tego psychicznie i fizycznie wymieramy. Ja ze swoją Wenus w Byku lubię naturę i prawdę z niej płynącą - dlatego wszystko co pierwotne ma dla mnie swoją wartość.
O:Wenus w aspektach - 2010/03/08 00:48Ja ze swoją Wenus w Byku lubię naturę i prawdę z niej płynącą - dlatego wszystko co pierwotne ma dla mnie swoją wartość.
Każdy ma jakieś wartości. Niestety kobieta jeśli chce się rozwijać powinna uciekać przed pierwotnością.
O:Wenus w aspektach - 2010/03/27 21:04
Tu się zgadzam. Osoby z połączeniem Wenus-Neptun ( koniunkcja, kwadratura, opozycja ) potrafią kochać miłością tak silną i bezinteresowną ( no powiedzmy że prawie bezinteresowną ) jak mało kto potrafi. Inna sprawa że przy nieharmonijnych aspektach Wenus-Neptun często mamy do czynienia z uczuciami kierowanymi w stronę niewłaściwych osób.
To prawda ja mam Koniunkcja Wenus do Neptuna. I jak kocham tak silnie że oddaję całą siebie,nie oczekując nic w zamian...po prostu kocham i nic innego nie jest dla mnie ważne...