|
|
Synastria Ja&On - 2010/09/06 12:07
Poznaliśmy się jakiś czas temu przez znajomych. Wywarł na mnie bardzo duże wrażenie nie tylko dlatego że jest niesamowicie przystojnym mężczyzną. Wiem że ja również wzbudziłam jego zainteresowanie. Nie jest już najmłodszy ale moja Wenus w kwadracie do Saturna nie ma nic przeciwko starszym partnerom.
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. Godzina urodzenia nieznana.
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/07 14:46
Czesc Daniela
Masz juz na tyle wycwiczone astrologicznie oko, ze sama potrafisz z powodzeniem ocenic te synastrie.
On, woda pomieszana z ziemia, Ty powietrzno-ognista. Ponoc niektore pary dobieraja sie na zasadzie kontrastu. Czy tworza szczesliwe zwiazki? W rzadkich przypadkach, tak, ale najlepsze rokowania daja jednak zwiazki tych, ktorych wiecej laczy niz dzieli. Co Was laczy? Troche za malo na powazniejsza relacje, ale na romans, czemu nie Powinno byc po raczemu namietnie i uczciowo miedzy Wami, jego Mars i Twoja Wenus w tym samym znaku. Podwojny nelson Ksiezyc-Wenus, trygon oraz kwadratura, moze zaowocowac uczuciami. Co Was moze do siebie przyciagac? Jak sama slusznie zauwazylas, poturbowane Saturnem Wasze Wenuski, ale czy to wystarczy Ci? Szczerze mowiac watpie. Twoje mocno naergetyzowane Marsem Slonce stoi samotnie jak zagiel w tym ukladzie, choc moim zdaniem, w zwiazkach partnerko-uczuciowych, Slonce niekoniecznie musi byc czymkolwiek aspektowane, bo tu wazniejsze sa Ksiezyce, Marsy i Wenus. Oczywiscie dobrze by bylo, gdyby dochodzilo, mimo wszystko do jakichs polaczen miedzy Waszymi Merkurymi, bo o czyms tez nalezy rozmawiac Niestety mamy znowu klopsa, Merkury tego pana bez jakichkolwiek aspektow do Twoich planet, a Twoj w malo przyjemnej kwadraturze do jego Urana. Irytacje wynikajace z braku wzajemnego zrozumienia sie.
Danielo, pamietaj, ze to tylko, a moze az? astrologia, decyzja nalezy do Ciebie. Jesli ten mezczyzna wydaje Ci sie godny Ciebie, to zaryzykuj.
Pozdrawiam Cie serdecznie
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/07 16:27
Witaj Synastrio 
Oko już trochę wprawione ( choć akurat porównawcze to nie jest mój konik ) ale sama wiesz gdy w grę wchodzą uczucia o rzetelną ocenę trudno. A on strasznie mi się podoba. Fizycznie jest moim ideałem ale nie tylko.
On, woda pomieszana z ziemia, Ty powietrzno-ognista. Ponoc niektore pary dobieraja sie na zasadzie kontrastu. Czy tworza szczesliwe zwiazki? W rzadkich przypadkach, tak, ale najlepsze rokowania daja jednak zwiazki tych, ktorych wiecej laczy niz dzieli.
Może jak tonący brzytwy się chwytam ale solarnie jest bądź co bądź ognistym Strzelcem, Księżyc w Rybach też mnie nie razi bo z uwagi na dość silnego Neptuna w moim horoskopie ze wszystkich znaków wodnych do Ryb zawsze było mi najbliżej.Druga sprawa to, to że jego Księżyc jest już bardzo blisko Barana.
jego Mars i Twoja Wenus w tym samym znaku.
Tu nie ma tak dobrze. Jego Mars faktycznie jest w Raku ale moja Wenus już w Lwie.
Niestety mamy znowu klopsa, Merkury tego pana bez jakichkolwiek aspektow do Twoich planet, a Twoj w malo przyjemnej kwadraturze do jego Urana. Irytacje wynikajace z braku wzajemnego zrozumienia sie.
No to fakt. Tyle że poprzedni związek nauczył mnie że pozytywne aspekty Merkurego nie są aż tak bardzo kluczowe we wzajemnym zrozumieniu. Jakbym jednak nie kombinowała jego Merkury nie odbiera żadnych aspektów od moich planet ale leży w znaku opozycyjnym względem mojego wiec może być ciekawie.
To co mnie najbardziej martwi to kwadratura Księżyc-Saturn. Optymizmem napawa mnie jednak koniunkcja Słońce-Jowisz, która jest wyjątkowo szczęśliwą konstelacją dla par tyle że tu się jeszcze w sprawę dodatkowo wmieszał Uran.
Danielo, pamietaj, ze to tylko, a moze az? astrologia, decyzja nalezy do Ciebie. Jesli ten mezczyzna wydaje Ci sie godny Ciebie, to zaryzykuj
Skoro bronie tego porównawczego jak Częstochowy to oznacza tylko jedno i żadne wykresy mnie od tego nie odwiodą
Dziękuję Ci serdecznie 
Edytowany przez Daniela: 2010/09/07 16:27
Edytowany przez Daniela: 2010/09/07 19:28
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/09 13:53
Witaj Daniela  Kluczowe znaczenie ma tu jego Ksiezyc na Twoim DSc wprawdzie od strony VI domu ale blisko jest (ile stopni?)Jego rybi Ksiezyc bedzie sie opiekowal tą relacją. Jego os ASC-DSC wchodzi w Twoj V-XI dom.to tez ładnie, bo jesli romans sie zakonczy kiedys to moze zostanie przyjazn? Pozdrawiam
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/09 15:11
Perturbacje milosne sa czescia zycia kazdego z nas. Zycze Ci Danielo powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki
No to fakt. Tyle że poprzedni związek nauczył mnie że pozytywne aspekty Merkurego nie są aż tak bardzo kluczowe we wzajemnym zrozumieniu. Jakbym jednak nie kombinowała jego Merkury nie odbiera żadnych aspektów od moich planet ale leży w znaku opozycyjnym względem mojego wiec może być ciekawie.
U mnie tez nie iskrzy z moim partnerem na linii Merkury-Merkury ale w praktyce mimo ze nie mamy zbyt wielu wspolnych zainteresowan a takze zbyt wielu tematow do omowienia, czujemy takie porozumienie dusz. Wyglada to tak ze ja rozumiem potrzeby i problemy mojego partnera i potrafimy je przedyskutowac i dziala to tez w druga strone. Niestety nie ma miedzy nami tych pasjonujacych dyskusji, czy dlugich rozmow po swit (moze na tym polega relacja Merkury-Merkury, gdy brakuje wspolnego mianownika )
Pamietaj ze przeciwienstwa przyciagaja sie, masz to na moim przykladzie. Pomimo tego, ze wyszlo Ci u mnie ze zbytnio ten zwiazek sie nie klei i patrzac w te nasze synastrie tez mialam takie wrazenie, to po chlodnej analizie i praktycznej obserwacji wnioski sa takie ze sie klei, bo to od nas samych zalezy jak daleko jestesmy w stanie sie posunac, czy "wygodnie" nam w danym zwiazku czy tez nie. osobiscie uwazam ze jesli jest zbyt dobrze, moze zbyt wiele trygonow to uklad moze po jakims czasie byc nudny bo czyz mozna zyc w permanentnym szczesciu? 
Ten czy nie ten warto sprobowac, kazda relacja wzbogaca nas o nowe doswiadczenia i pozwala wyciagac kolejne wnioski. Bycie zakochanym dodaje nam skrzydel a wiec otworz serduszko dla tego pana i daj poniesc sie emocjom a co bedzie dalej zycie pokaze. Ja Wam tylko zycze samych pozytywnych tranzytow!
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/09 16:17
Edy
Z tym Merkurym to jest moim zdanie kwestia potrzeb w związku. W moim horoskopie sporo jest powietrza dlatego istniej we mnie potrzeba dogadywania się. Jeszcze więcej jest jednak ognia co oznacza że cenie sobie związki dynamiczne gdzie ludzi łączą raczej wspólne namiętności a nie zdanie na każdy temat. Można powiedzieć że powietrze jest u mnie tak rozgrzane ogniem że wolę twardego przeciwnika niż potakiwacza. Oczywiście są pewne sprawy w których wolałabym żeby mój partner się ze mną zgadzał ale nie jest ich wiele.
Z moim poprzednim partnerem łączyła mnie koniunkcja Słońce-Merkury i Merkury-Merkury. Niby powinniśmy się dogadywać ale tak nie było. Dlaczego? Bo my się tylko rozumieliśmy na zasadzie ja wiem o co jemu chodzi a on wie o co chodzi mnie. Wiedziałam o co mu chodzi tyle że nie podzielałam jego pragnień. Dlatego jestem zdania że pozytywne aspekty w wypadku Merkurego są jak wisienka na torcie. Fajna sprawa ale nie absolutnie konieczna. Oczywiście w sytuacji jakiś wyjątkowo nieharmonijnych aspektów może być problem, podobnie jak w przypadku gdy osoba jest nastawiona na partnerstwo wybitnie zdominowane przez intelekt.
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/09 17:30
"Jeśli chodzi o jego oś AS-DSC to niestety nie znam jeszcze godziny urodzenia."
Pan Weres znany polski Astrolog powiedzial kiedys na wykladach, że bez godziny urodzenia nie ma horoskopu
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/09 18:01
Pan Weres znany polski Astrolog powiedzial kiedys na wykladach, że bez godziny urodzenia nie ma horoskopu
Brak znajomości godziny faktycznie mocno zawęża pole widzenia. Przy porównawczych np. szczególnie istotne są osie, których w tym wypadku u jeden ze stron brak. Niemniej jednak znamy rozmieszczenie planet w znakach i konfigurację które tworzą a to już coś.
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/09 19:30
Słońce w kwadraturze do Plutona, Wenus w koniunkcji do Saturna, Księżyc przy Twoim Descendencie - pasuje do Twojego horoskopu. Mąż, kochanek, przyjaciel? Czas pokaże
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/11 16:55
Słońce w kwadraturze do Plutona, Wenus w koniunkcji do Saturna, Księżyc przy Twoim Descendencie - pasuje do Twojego horoskopu. Mąż, kochanek, przyjaciel? Czas pokaże
Pożyjemy zobaczymy Póki co jest obustronne zainteresowanie o które wbrew pozorom wcale nie tak łatwo. Mogą też być pewne przeszkody.
Zastanawia jedna rzecz. Ja mam bardzo bogato aspektowaną Wenus i on również. Ja to się może przekładać na nasze wzajemne relacje?
Edytowany przez Daniela: 2010/09/11 19:47
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/11 19:42
Dobrze się przekłada, bo to dużo różnorodnych środków wyrazu w kontaktach międzyludzkich. Im mniej aspektów do Wenus, tym z człowieka większy mruk i odludek, ewentualnie osobowość a-towarzyska, nielubiana, lub nie potrafiąca odnaleźć się w towarzystwie.
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/11 20:19
Daniela cytat:
niestety nie znam jeszcze godziny urodzenia
..a może Twoja nieznajomość godziny urodzenia pojawiła się tu nie przypadkiem? Ale po to by nie zasugerować się swoją astrologiczną wiedzą.By nie przegapić szansy,szansy na poznanie kogoś interesującego i zaistnienie pewnej realcji.99% to aspekty i astrologia,a 1% to wola człowieka i to co z tym zrobi.A jeśli ktoś pragnie czegoś bardzo,bardzo mocno jest w stanie osiągnąć wszystko o czym marzy.Powodzenia.Słuchaj siebie i swojej intuicji.Przecież chciałabyś mieć takiego męża
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/11 21:00
Ja to widzę nastepująco:
Przede wszystkim bardzo ładnie ulokowały się Wam planety w 4 domach. To znaczy, ze w Twoim czwartym znajduje sie jego Wenus Jowisz i Saturn?! A w jego czwartym znajduje się Słońce , Mars i węzeł Północny. Na moje wyczucie to gniazdko byście sobie miłe stworzyli. nie wiem tylko jak z tym Saturnem?! Z jego saturnem u Ciebie? Nie najlepiej bo jest on w jego urodzeniowym w opozycji do marsa. Czyli gaz hamulec, jakies zahamowania z dzieciństwa moze ze strony ojca? A le to moze miec wpływ na troszke oziębłosci w domowych sprawach.
Cóż widać jego Słoneczko na MC w koniunkcji z Twoim Uranem i Jowiszem. Piękny aspekt. Ten uran zagwarantował, że się zobaczyliście i to intensywnie bo musiała tez być niezła komunikacja werbalna.( 3 i 9 dom)
Luźniejsz opozycja Słóńc to tez nieźle.
O i teraz Uran usiadł mu na księżycu - wiesz co to znaczy. Mozesz mieć faceta...! Nie jest źle. Szkoda, ze tu u WAS nie ma tabel do porównawczych wtedy wszystko szybko widać.Przepraszam za chaos. Pzdr.
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/11 23:38
Ale Twoje domy znane są, i tym samym usytuowanie jego planet w Twoim horoskopie, a to juz zawsze coś.
Poza tym wiem z autopsji, ze to co nie wychodzi w porównawczym zazwyczaj widać w kontakcie. Ściągnijcie sobie Uranię, nawet taka na dwa miesiace - jest super, wylicza wszystko nawet robi kontakt, nakłada progresje - niesamowity program.Pzdr.
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2010/09/11 23:41
Mam i sprawdzałam. No i na moje oko to łatwo to nie będzie jeśli cokolwiek będzie. 
ASC w Skorpionie, Słońce w IX domu w Pannie, Księżyc w IV w Baranie (!), Mars w VIII w Raku i Wenus w XI w Wadze. Juno w Wodniku Fakt że to trochę niekonwencjonalny związek mógłby być bo sporo nas dzieli ( wiek, narodowość, pozycja ) Słońce tworzy kwadraturę z Saturnem i Neptunem, Księżyc za to trygony z tymi samymi planetami plus kwadratury z Marsem i Plutonem :/ No ale Wenus bardzo ładnie bo sekstyl z Merkurym i Jowiszem i koniunkcja z Uranem plus pozytywnie aspektowany Merkury.
Z plusów: Słońce w blisko MC a Księżyc w IV domu.
To tak w telegraficznym skrócie.
Edytowany przez Daniela: 2010/09/11 23:48
Edytowany przez Daniela: 2010/09/12 00:24
Edytowany przez Daniela: 2010/09/12 00:31
|
|
|
O:Synastria Ja&On - 2011/01/27 16:14
Powrót do znajomości i do wątku. Nie mogę jakoś rozgryźć tego faceta. Robi dwa kroki na przód i jeden w tył przez co strasznie wolniutko wszystko idzie no i może dlatego bardziej mnie kręci.
W porównawczym nie mamy jakiś oszałamiających aspektów choć trzeba brać poprawkę że nie znam godziny urodzenia. Przyciąganie jednak jest i to bardzo silne. Jeżeli rozpatrywać nasze horoskopy osobno to faktycznie są pewne podobieństwa i korelacje. On ma Wenus w Koziorożcu ja w X domu i w kwadraturze do Saturna, on ma Księżyc w Rybach u mnie najbliżej osi jest Neptun, ja mam Księżyc w VII domu on ma Marsa w Raku ( może dlatego tak silnie mnie przyciąga ), on jest Strzelcem ja mam Słońce w IX domu. Nie wiem już sama co mam myśleć i co nas tak właściwie do siebie przyciąga. Całkowicie nie rozumiem jego zachowania bo z jednej strony ciągle wodzi za mną wzrokiem a z drugiej zagaduje moją koleżankę ale sam jest wyraźnie niezadowolony gdy ktoś inny zaczepia mnie. W ogóle mam wrażenie że on jest zazdrośnikiem. Co o tym sądzicie?
|
|