|
|
O:Związek - 2010/01/31 22:34
Saturn tranzytuje ważne elementy Twojego horoskopu, więc rozterki, frustracje i pytania to normalna rzecz w tym czasie. Potrwa to jeszcze prawie dwa lata, ale później będzie już raczej spokój.
|
|
|
O:Związek - 2010/02/01 16:12
jestem zodiakalną wagą wiecznie poszukującą i wiecznie nieszczęśliwą, dążącą do ideału
jedno sprostowanie ... jesteś słoneczną wagą ... no słoneczno - merkuriańską wagą ...
|
|
|
O:Związek - 2010/02/02 09:20
a co to znaczy słoneczno-merkuriańską......dobrze czy źle...pomóżcie mi zinterpretować mój horoskop. i która z planet nie daje mi żyć w spokoju ((
|
|
|
O:Związek - 2010/02/02 09:35
help ))
|
|
|
O:Związek - 2010/02/02 10:38
a co to znaczy słoneczno-merkuriańską......dobrze czy źle
1. wyrzuc ze słownika pojęć "dobrze-żle" nie ma czegoś takiego ... dobrze żle to pojecia wybitnie relatywne ... przy tym "dobrze" a przy tym już "żle"
2. słoneczno-merkurianska waga znaczy tyle że dwie Twoje planety osobiste: słońce i merkury przebywały w chwili Twojego urodzenia w znaku Wagi
która z planet nie daje mi żyć w spokoju
tak na szybko ... pluton tranzytujący jest teraz w koziołku ... Twoja wenus w pannie, czyli teoretycznie w zgodnych żywiołach i wydawać by się mogło że w trygonie ale .... ustawiona na końcu znaku panny wenus odbiera od lutona teraz kwadraturę ... i zapewne to każe Ci szukać ... wydobywac na wierzch sprawy wenusowe i dokona głębokiej transformacji w tej dziedzinie
|
|
|
O:Związek - 2010/02/02 10:43
wenus odbiera od lutona teraz kwadraturę
od Plutona miałao być
|
|
|
O:Związek - 2010/02/02 11:11
saturn tez siedzi na Twojej wenus urodzinowej ... a za jakiś czas będzie opozycja urana do wenus ...
siłą rzeczy trochę wenus musi przejść
|
|
|
O:Związek - 2010/02/02 16:25
pelagia cytat: ... wydobywac na wierzch sprawy wenusowe i dokona głębokiej transformacji w tej dziedzinie droga Pelagio dokona głębokiej transformacji...czy to znaczy że się uwolnie od tego chorego zwiazku w którym tkwie?strasznie bym tego chciała ale los nie stawia mi na drodze nikogo a niestety nie umiem byc sama ((
|
|
|
O:Związek - 2010/02/02 22:40
jestem zodiakalną wagą wiecznie poszukującą i wiecznie nieszczęśliwą, dążącą do ideału Powinno być: jestem posiadaczką koniunkcji Księżyca i Neptuna na ascendencie, wiecznie poszukującą i wiecznie nieszczęśliwą, dążącą do ideału Waga jest asekurująca się i raczej szczęśliwa. Twój horoskop jest na tyle bogaty i skomplikowany, że bardzo polecam Ci wgłębianie się w tajniki astrologii. Porównawczy nie wygląda rewelacyjnie, ale jeśli chcesz podeprzeć decyzję o rozstaniu jego interpretacją, to jest na to za wcześnie. Najlepiej będzie wgłębić się w astrologię i za jej pośrednictwem w ten związek i dopiero wtedy decydować, znając lepiej siebie, bo w następnym związku mogą pojawić się te same problemy i wrócisz do punktu wyjścia.
|
|
|
O:Związek - 2010/02/03 00:08
Najlepiej będzie wgłębić się w astrologię i za jej pośrednictwem w ten związek i dopiero wtedy decydować, znając lepiej siebie, bo w następnym związku mogą pojawić się te same problemy i wrócisz do punktu wyjścia.
o dokładnie ... ja o mało włos zrobiłąbym to samo ... po rozstaniu z mężem przerowadziłam sie ... o dziwo dokładnie "chodnik" dalej niż zaczynałam życie z mężem ... i znowu "nagle" poznałam facet i już prawie historia sie powtórzyła ale cos mnie tknęło ... zastanowiłam sie co sie dzieje ... i powiedziałam STOP ... mam nadziję że teraz już choć ciut rozumiem siebie lepiej ... i czasami mysle że być może z każdym innym TEŻ bym sie rozwiodła?! ... być może kiedys zamieszkam z kimś ale ja już będe świadoma tego kim jestem i czego pragnę i co jestem w stanie dać drugiej osobie ... taka mam nadzieję że jednak moja świadomość wzrasta
|
|
|
O:Związek - 2010/02/04 00:03
pelagia cytat: ... być może kiedys zamieszkam z kimś ale ja już będe świadoma tego kim jestem i czego pragnę i co jestem w stanie dać drugiej osobie ... Oczywiście, ale warto się jeszcze przygotować na to, że wcale może nie być lepiej.
|
|
|
O:Związek - 2010/02/05 20:41
Milusia, a czy twój partner chce być z Tobą? Zastanawiam się, co was tak naprawdę łączy? Osiem lat, to nie krótko, a synastria cieniutka
|
|
|
O:Związek - 2010/02/05 21:55
Nadzieja... To znaczy zdecydowanie zgadzam się z powyższym, że z dwojga złego lepsze mniejsze Tak po cichu, żeby nikt nie słyszał powiem, że faktycznie nie ma rady na to, że wskakuje się za każdym razem prawie w te same buty. Karma, fatum, przeznaczenie
|
|
|
O:Związek - 2010/02/05 21:58
Dlatego lepiej się przyzwyczajać, choćby dla samego treningu przed kolejnym związkiem niż rozstawać bez większego namysłu
|
|
|
O:Związek - 2010/02/06 11:24
mam wrażenie że nie chce ale nie potrafi tego przyznac....tak to czuję od dawna....mam wrazenie również ze jestesmy tak zblokowani bo boimy się samotności oboje.....ja mam straszne rany z dzieciństwa i kompleksy...byłam niekochana przez ojca, nieakceptowana przez ojczyma....wiec teraz mężczyzna w moim życiu jest bardzo ważny....a on jest jak duże dziecko......chciałabym żeby to mnie ktoś wziął za rekę i poprowadził przez życie a nie odwrotnie....na początku kochałam go bardzo mocno....wręcz wydawało mi się że pana Boga za nogi złapałam.....a teraz jestem strasznie nieszczęśliwa.....i nie umiem go zostawic...bardziej boję się by sama ((((((
|
|
|
O:Związek - 2010/02/06 11:29
Synastria cytat: Milusia, a czy twój partner chce być z Tobą? Zastanawiam się, co was tak naprawdę łączy? Osiem lat, to nie krótko, a synastria cieniutka  także masz rację że się zastanawiasz...a co to znaczy synastria? wg mnie ja nie pasuję do jego schematu kobiety, jest wychowany w szowinistycznym stylu. Kobieta ma swoje miejsce, kobieta jest dla mężczyzny. Mam lubiec co on lubi, oglądac co oglada on i pasje miec równiez takie same. A ja jestem wrażliwą indywidualistką, mnie trzeba sposobem podejsc....pokazac ze mogę zadecydowac i decyzję podjąc za mnie.....nie piszcie mi ze mam wejśc w głąb siebie bo nigdy bardziej w niej nie byłam...znam siebie, znam swoje reakcje, wiem kogo potrzebuję....i nie umiem tego zrobic....ja mysle po prostu ze ja sama siebie nie lubię wystarczająco aby świetnie się ze sobą samą czuc i nie musiec potrzebowac kogoś jeszcze ((
|
|
|
O:Związek - 2010/02/06 11:33
Astromix cytat: Dlatego lepiej się przyzwyczajać, choćby dla samego treningu przed kolejnym związkiem niż rozstawać bez większego namysłu  pieknie się mówi...o wiele trudniej realizuje.......po takim związku strasznie ciężko w ogóle powiedziec i przyznac ze nam nie wychodzi i się rozejsc.......czemu nie urodziłam się lwicą...tylko taką wagą rozchwianą i do tego jeszcze mało dowartościowywaną przez całe życie....wiecie jakim jestem połączeniem?
|
|
|
O:Związek - 2010/02/06 11:37
Astromix cytat: że faktycznie nie ma rady na to, że wskakuje się za każdym razem prawie w te same buty. Karma, fatum, przeznaczenie  Dodam tylko, ze te buty szyte są na miarę tranzytów przez VII dom, szczególnie planet ciężkich, oraz ich tranzytowych aspektów do Wenus i węzłów księżycowych, a czy uszyte są dobrze, to kwestia tranzytów do Słońca i Księżyca. No i jeszcze czy generalnie w butach czujemy się dobrze - urodzeniowa pozycja Wenus.
|
|