|
|
Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 11:15
Coraz więcej kontrowersji gromadzi się wokół dwóch aspektów synastrycznych, będących filarem udanego związku. * koniunkcja Świateł, w skrócie będąca jednością dusz i ciał
* koniunkcja Wenus-Mars, znamionująca silną więź uczuciową o podłozu erotycznym
Generalnie te dwa aspekty niczym szczególnym między sobą nie różnią się, a są niezwykle pożadane w horoskopie partnerskim. Księżyc-kobieta spotyka Słońce-mężczyznę i analogicznie Wenus-kobieta - Mars-mężczyzna. Dwie energie Ying i Yang uzupełniają się tworząc idylliczną harmonię w związku. Czy rzeczywiście tak jest?
Czy te dwa aspekty sa gwarantem szczęścia w miłości?
Astromix napisał tak : " ...podstawowy stereotyp, że jeden, czy dwa świetne aspekty załatwiają sprawę i nie trzeba patrzyć na resztę horoskopu? Na wszelki wypadek okopuję się już głęboko ze swoim przekonaniem o wyższości aspektów pomiędzy Merkurym, Wenus i Marsem nad innymi aspektami. W końcu te planety są nazywane planetami osobistymi - prosty wniosek - są najważniejsze zarówno w urodzeniowym jak i w porównawczym. Jowisz i Saturn - społeczne - czyli otoczenie może być tu jedynie na rzeczy. Uran, Neptun i Pluton - planety uniwersalne - a to co uniwersalne nigdy nie sprawdza się w szczególnych zastosowaniach, a partnerstwo to bardzo szczególna sytuacja."
Czy Waszym zdaniem, podpierając się praktyką astrologiczną, koniunkcje Wenus-Mars i Księżyc-Słońce działają w rzeczywistości?
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 11:27
Czy te dwa aspekty sa gwarantem szczęścia w miłości?
moim zdanie już założenie że cokolwiek jest gwarantem szczęscia juz samo w sobie jest niefortunnym okresleniem
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 11:35
Nie ma czegoś takiego jak "gwarant". Dwie osoby mogą mieć w horoskopie całą masę harmonijnych połączeń, a wystarczy czasem jakaś kwadratura Plutona i opozycja Saturna, a już zaczyna się walka o dominację i poczucie przytłoczenia u którejś ze stron. Poza tym załóżmy, ze ktoś ma w horoskopie kwadraturę Mars-Saturn. Koniunkcja Wenus drugiej osoby do tego Marsa będzie jednocześnie porównawczą kwadraturą z Saturnem. Zawsze, powtarzam ZAWSZE należy zaczynać od horoskopu urodzeniowego i sprawdzać, czy ktoś ma predyspozycje do harmonijnych związków, mało tego - do związków w ogóle. Mam czasem wrażenie, że są takie horoskopy (w tym mój własny), że najlepsze układy synastryczne nie pomogą
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 11:55
"należy zaczynać od horoskopu urodzeniowego i sprawdzać, czy ktoś ma predyspozycje do harmonijnych związków, mało tego - do związków w ogóle"
Myślę, że to baza i bardzo ważna wskazówka Ale zawsze może trafić się królewicz, co odczaruje żabę
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 11:56
odnośnie poszczególnych aspektów z pewnością one działają ... ale są wymianą energii w określonej płaszczyźnie ... zresztą chyba nigdzie sie nie spotkałam z teorią że sa gwarantem szczęscia ogólnego ... mówią o silnym połączeniu w okreslonej sferze życia ... ale nigdy nie ma mowy o czymś co jednoznacznie przesądzi o całokształcie
moim zdaniem im wiecej połączeń (nawet tych słabych, bo przeciez trudno żeby były same mocne połączenia bo takiej możliwości chyba nie ma nawet teoretycznie)tym więcej ludzi łączy bo tranzyty będą modelowac ich relację na "milion róznych sposóbów" a nie tylko poprzez jedno połączenie
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 12:23
pelagia cytat:
moim zdaniem im wiecej połączeń (nawet tych słabych, bo przeciez trudno żeby były same mocne połączenia bo takiej możliwości chyba nie ma nawet teoretycznie)tym więcej ludzi łączy bo tranzyty będą modelowac ich relację na "milion róznych sposóbów" a nie tylko poprzez jedno połączenie
Zgadzam się. Najlepiej, żeby w miarę możliwości każdy element osobisty horoskopu jednej osoby miał jakieś połączenie aspektowe, choćby słabe, z czymś w horoskopie drugiej osoby. Wyobrażam sobie to tak, że każdy element horoskopu wysyła jakiś sygnał, a inni te sygnały odbierają i w określony sposób na nie reagują. Gdy nie ma możliwości odbioru, sygnał zawisa w próżni i nie ma reakcji. A czasem wydaje mi się, że z dwojga złego lepsza reakcja negatywna niż jej brak 
Obserwowałam kiedyś związek dwojga ludzi, którzy mieli parę niezłych aspektów porównawczych Jowisza, Księżyca i Marsa, natomiast całkowity brak aspektów Merkurego i Wenus. Rozstali się bardzo szybko.
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 12:25
Ale zawsze może trafić się królewicz, co odczaruje żabę
albo okaże sie że niewiele trzeba by ksiąze zamienił się w żabę
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 12:28
Synastria cytat: Coraz więcej kontrowersji gromadzi się wokół dwóch aspektów synastrycznych, będących filarem udanego związku. * koniunkcja Świateł, w skrócie będąca jednością dusz i ciał
* koniunkcja Wenus-Mars, znamionująca silną więź uczuciową o podłozu erotycznym
Generalnie te dwa aspekty niczym szczególnym między sobą nie różnią się, a są niezwykle pożadane w horoskopie partnerskim.
Moim zdaniem różnią się znacząco - koniunkcja Mars-Wenus to wyłącznie harmonia ciał, a koniunkcja Świateł to harmonia osobowości, bardziej coś jak bliska przyjaźń i zrozumienie, bez pociągu fizycznego
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 12:29
Co będzie oznaczało, że chcą żyć w tej samej bajce
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 12:35
Moim zdaniem różnią się znacząco - koniunkcja Mars-Wenus to wyłącznie harmonia ciał, a koniunkcja Świateł to harmonia osobowości, bardziej coś jak bliska przyjaźń i zrozumienie, bez pociągu fizycznego
zgadzam się całkowicie ... mam zerową koniunkcję słońca z księzycem eksmęża (w XI domu) ... i po wielkiem kryzysie który zakończył się rozwodem nadal jesteśmy w "przyjażni" ... jaest coś takiego ze poprostu doskonale wczuwamy się w drugą osobę ... i mimo wszystko jakoś wspieramy sie i nie działamy wbrew sobie ale razem mimo że oddzielnie ...
koniunkcji mars-wenus chyba nie miałam w żadnym ze związków (albo jeszcze nie wiem że miałam ) wiec na ten temat nie mam doświadczeń i zdania jak to w praktyce działa
ale koniunkcja świateł napewno działa w sensie "harmonii osobowości"
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 13:54
wydaje mi się że ważne jest też dokłądność aspektów ... związane to jest z tranzytami ... bo jak idzie taki pluton i jednoczesnie dotyka planety dwóch osób jednoczesnie to siła razenia jest napewno wieksza niż gdy aspekt jest luźny czy chocby w żywiołach ...
dalej koniunkcja napewno ma wiekszą siłę niż sekstyl ... i to też ma przełożenie na tranzyty w trakcie trawnia związku ...
bo co innego jak uran idzie z całym impetem koniunkcją na słońce i księzyc dwóch osób a co innego gdy uran idzie tylko na światło jednego z partnerów koniunkcją a drugi łapie się w tym czasie np na sekstyl czy trygon ... zapewne wówczas możliwość "łagodnych" zmian w związku jest większa niż przy koniunkcji ...
dlatego też np zastanawiam się czy koninkcje same w sobie ... czy duża ilość koniunkcji w synastrii jest wskazana ... czy nie "wróży" to burzliwych dziejów związku ...
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 15:06
Na wszelki wypadek okopuję się już głęboko ze swoim przekonaniem o wyższości aspektów pomiędzy Merkurym, Wenus i Marsem nad innymi aspektami.
tu nie przytoczono cytatu ale Astromix wypowiadał się że nie istotne są połaczenia świateł w horoskopie porównawczym ....
siedziałam dziś do południa ... zajrzałam do kilkudziesięciu horoskopów porównawczych z osobami znaczącymi w moim życiu ... z każdą miałam choc słabe połączenie zarówno ze słońcem jaki i ksiezycem ... mam na mysli połączenie z innymi planetami drugiej osoby ... niekoniecznie osobistymi i niekoniecznie dokładny aspekt (do 10 stopni)
więc nie wiem czy to tylko specyfika mojej synastrii czy taka ogólna tendencja synastryczna
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 16:14
Nie tak całkiem dawno temu spierałam się z Pelagią, że Słońce oraz Mars nie muszą być aspektowane w horoskopie partnerskim, gdy dwie te planety tworzą w natywniku nieharmonijny aspekt, a tu proszę, teraz wszyscy jak jeden mąż twierdzą, że bazą wyjścia do wszelkich analiz porównawczych są horoskopy natalne.
Jednak nie tamta dyskusja skłoniła mnie do postawienia tego tematu, bo nigdy nie twierdziłam, że synastrie nalezy rozpatrywać w oderwaniu od kosmogramu urodzeniowego, lecz owe koniunkcje Świateł oraz Marsa i Wenus, które w ostatnim czasie jak gdyby nieco zdewaluowały.
Słońce-Księżyc. Aspekt ten faktycznie może nieść harmonię w związku, gdy kobieta nie jest stosunkowo wyemancypowana i hołduje starym zwyczajom: mężczyzna głową rodziny. Co jednak się dzieje, gdy kobieta ma silnie zaakcentowane poczucie wolności w swoim horoskopie i pragnie realizowac się bez udziału mężczyzny? Ona jest zdolna do tworzenia związków, związków partnerskich, w których ludzie sa razem, ale zawodowo np. spełniaja się bez udziału partnera. Coraz częściej czytam wypowiedzi na forach astrologicznych, że gdy mężczyzna wjeżdża swoim Słońcem na Księżyc kobiety, to ta czuje sie uciaskana i zniewolona. Inną rzeczą jest fakt, że te aspekty wcale nie są aż tak rzadko spotykane w synastriach. Z wieloma osobami mam koniunkcję Księżyc-Słońce i absolutnie nie czuję z nimi nieziemskiego powiązania. Natomiast, gdy moje Słońce wejdzie na Księżyc nieboraka, to ten ma przerąbane w zyciu, bo staję się w stosunku do tej osoby nadopiekuńczo-zaborcza, co wynika z mojego kosmogramu. Pokutuje przekonanie, ze jak masz z partnerem koniunkcję Świateł, to razem tworzycie zgrany tandem. O taki stereotyp myslenia mi się rozchodzi. Podobnie jak przy aspektach Marsowo-Wenusjańskich, na temat których tu i ówdzie toczą się zaciekłe dyskusje. Moim zdaniem oba te aspekty są mocno przereklamowane i nie jestem w tym myśleniu odosobniona. Dla wielu kobiet-astrolożek Mars mężczyzny na ich Wenus nie jest czynnikiem mocno przyciągającym seksualnie. Gdy ktoś swoim Marsem włazi na moją Wenus, staję sie zwyczajnie poirytowana i agresywna w stosunku do tej osoby. Czy znowu nie mamy do czynienia z kolejnym mitem?
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 16:49
Nie tak całkiem dawno temu spierałam się z Pelagią, że Słońce oraz Mars nie muszą być aspektowane w horoskopie partnerskim, gdy dwie te planety tworzą w natywniku nieharmonijny aspekt, a tu proszę, teraz wszyscy jak jeden mąż twierdzą, że bazą wyjścia do wszelkich analiz porównawczych są horoskopy natalne
pierwszy raz słyszę że o to się spierałysmy ...
ja twierdziłam i nadal twierdze że wszystkie planety osobiste powinny być aspektowane choćby najslabszym aspektem (niekoniecznie harmonijnym) lub planetą zewnętrzną ... lub w ostateczności planety osobiste powinny mieć "aspekt" harmonijny w żywiołach
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 16:50
nigdy nie negowałam tez ważności horoskopu natalnego ... i niejednokrotnie o tym w rozmowie z Tobą o tym mówiłam
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 17:03
Co jednak się dzieje, gdy kobieta ma silnie zaakcentowane poczucie wolności w swoim horoskopie i pragnie realizowac się bez udziału mężczyzny? Ona jest zdolna do tworzenia związków, związków partnerskich, w których ludzie sa razem, ale zawodowo np. spełniaja się bez udziału partnera
gdyby tak było to słońce nie byłoby władcą lwa ... tylk np. panny albo kozioroźca ... słońce wg mnie nie odpowiada za realizację zawodową ... z zastrzeżeniem gdy na to wskazuje ewidentnie horoskop natalny
za Arroyo Podręcznik interpretacji astrologicznej "Żywioł znaku Słońca jest z reguły dominującym z punktu widzenia psychiki, ponieważ ukazuje on dostrojenie zasadniczych sił witalnych jednostki, jej toższamości oraz zdolności autoprezentacji, jak również fundamentalną jakość jej świadomości. Wskazuje także na to, co jednostka traktuje jako "realne" w swoim życiu, bowiem własnie nieświadome przyjmowanie przez nas założenie co do tego, jakie aspekty życia postrzegamy jako rzeczywiste, przesądza o sposobie, w jaki koncentrujemy energię."
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 17:06
Coraz częściej czytam wypowiedzi na forach astrologicznych, że gdy mężczyzna wjeżdża swoim Słońcem na Księżyc kobiety, to ta czuje sie uciaskana i zniewolona
myslę że są inne aspekty w porównawczym które na to wskazują ... a nie połaczenie świateł
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 17:07
Pokutuje przekonanie, ze jak masz z partnerem koniunkcję Świateł, to razem tworzycie zgrany tandem. O taki stereotyp myslenia mi się rozchodzi.
ale to jest jeden aspekt .... synastria to cojanmniej kilkakaście (skromnie liczac) aspektów pomiedzy planetami ... jedna jaskółka nie czyni wiosny
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 18:38
pelagia cytat: Co jednak się dzieje, gdy kobieta ma silnie zaakcentowane poczucie wolności w swoim horoskopie i pragnie realizowac się bez udziału mężczyzny? Ona jest zdolna do tworzenia związków, związków partnerskich, w których ludzie sa razem, ale zawodowo np. spełniaja się bez udziału partnera
gdyby tak było to słońce nie byłoby władcą lwa ... tylk np. panny albo kozioroźca ... słońce wg mnie nie odpowiada za realizację zawodową ... z zastrzeżeniem gdy na to wskazuje ewidentnie horoskop natalny
za Arroyo Podręcznik interpretacji astrologicznej "Żywioł znaku Słońca jest z reguły dominującym z punktu widzenia psychiki, ponieważ ukazuje on dostrojenie zasadniczych sił witalnych jednostki, jej toższamości oraz zdolności autoprezentacji, jak również fundamentalną jakość jej świadomości. Wskazuje także na to, co jednostka traktuje jako "realne" w swoim życiu, bowiem własnie nieświadome przyjmowanie przez nas założenie co do tego, jakie aspekty życia postrzegamy jako rzeczywiste, przesądza o sposobie, w jaki koncentrujemy energię."
Pelagio, z całym szacunkiem do Ciebie, czy mogłabyś jasno i klarownie odpowiedziec, co wg Ciebie sygnifikuje Słońce w horoskopie urodzeniowym? Choć cenię sobie nauki Arroyo, z przytoczonego tu jego cytatu wyszło masło maślane. Ja pozwole sobie tu przytoczyc wypowiedź Konaszewskiej, która mniej metnie wypowiada się o Słońcu. "Słońce włada ego, indywidualnością, wyobraźnią, karierą, życiem publicznym, wolą, ideałami, losem, przyszłościa , celami..... zdrowiem i konstytucją urodzonego."
Wobec powyższego, w jaki sposób zamierzasz realizować swoje słoneczne plany, kierowac karierą, marzeniami, ideałami itd. itp. ? Chyba, że jesteś córką milionerami, bądź bogato wyszłas za mąż, albo jesteś na utrzymaniu zamożnego pana? Jest powiedzenie, bez pracy nie ma kołaczy. W obecnych czasach trudno realizować swoje JA bez zaplecza finansowego i jesli Ty myslisz inaczej, to Twoje myślenie jest jak najbardziej utopijne 
Dawniej schemat rodziny byl nastepujący. Mężczyzna pracował i utrzymywał rodzine, kobieta zajmowała się domem i w tym znaczeniu astrologowie twierdzili, ze gdy Słońce mężczyzny wejdzie na Księżyc kobiety, to ich role uzupełniają się. Teraz mamy XXI wiek i czasy bardzo się zmieniły, kobiety zaczęły realizowac swoje Słońce kształcąc sie i robiąc kariere zawodową. To jest własnie Słońce, które nie potrzebuje mieć wsparcia w planetach partnera do realizacji własnych planów.
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/04 21:28
Wobec powyższego, w jaki sposób zamierzasz realizować swoje słoneczne plany, kierowac karierą, marzeniami, ideałami itd. itp. ? Chyba, że jesteś córką milionerami, bądź bogato wyszłas za mąż, albo jesteś na utrzymaniu zamożnego pana? Jest powiedzenie, bez pracy nie ma kołaczy. W obecnych czasach trudno realizować swoje JA bez zaplecza finansowego i jesli Ty myslisz inaczej, to Twoje myślenie jest jak najbardziej utopijne
naprawdę uważasz że aby realizować swoje słońce potrzebna jest kasa?!?! nie wierzę że tak myslisz ... jedno z drugim nie ma nic wspólnego ... nie jest mi potrzebny nawet grosz by realizować swoje słonce ... to esencja życia ... sposób jaki reagujesz na życie ... to co chcesz wnieśc do życia ... sposób pojmowania zycia ...
jeżeli w horoskopie porównawczym mamy choćby słaby aspekt ze partnerem wówczas partner "reaguje" na nasze słońce ... moze się z nim zgadzać lub nie ale reaguje ... nie pozostaje obojety wobec naszych celów zyciowych ...
Pelagio, z całym szacunkiem do Ciebie, czy mogłabyś jasno i klarownie odpowiedziec, co wg Ciebie sygnifikuje Słońce w horoskopie urodzeniowym?
Synastrio wg mnie astrologii nie zawsze sie da powiedziec w spoób jasny i klarowny ... to energia ... to się czuje albo nie ... poprostu
ps. uważam że kasa nie jest potrzebna by realizowac swój horoskop ... kasa to wymysł cywilizacji ... mechanizm właczenia w cywilizację ...
|
|