|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 20:07
Hermesie, wklejamy linki.
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 20:09
Można wskazać ewentualnie które fragmenty są ważne, ale nie wrzucamy całych tekstów, bo się robi z tego duplikat.
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 20:37
Póki co, spełniłem Twoje marzenie i zrobiłem automacik
Astromixie czy ten automacik już działa na forum?
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 20:44
Sprawdzam i wrzucam coś swojego, o czym zaraz kilka słów.
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 20:56
Coś tu nie jest zgrane z orbami aspektów, więc lepiej nie sugerować się kolorowymi liniami w środku horoskopu.
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 20:58
To związek który trwał 9 lat, w tym 2 lata "narzeczeństwa".
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 21:23
co prawda ... słońce i jej mars nieaspektowany oraz Twoja wenus ale mają te planety pokrycie w żywiołach ...
więc de facto sa połączenia
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 21:26
wg mnie całkiem fajny ten porównawczy ... oczywiście mając tylko dane te które tu widać ...
cos się wydarzyło ... 7 lat ... gdzies czytałam że saturn każe zamknąć rozdział i iść dalej ... i czasami nam dalej nie pod drodze z tą osobą ...
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 21:30
Wnioski: 1.Mój Mars za mocno ciśnie na jej Księżyc, ścisła koniunkcja, na dodatek są tam nasze Neptuny. 2.Księżyc kontra Księżyc - brak wyczucia drugiej osoby, nerwowość, zniechęcenie. 3.Jej Merkury zdominowany przez moje światła - nie docierał do mnie jej przekaz, kwadratura Księżyców również ma tu znaczenie, bo inaczej trygon mojego Księżyca zadziałał by łagodząco. 4.Jej Słońce nieaspektowane - nie czuła się pewnie w tym związku. 5.Jej Mars nieaspektowany - brak motywacji do działania, doskonalenia się. 6.Moja Wenus nieaspektowana, czyli moi znajomi w ogóle nie pojawiali się (inna sprawa, że prawie ich nie mam - Saturn w pobliżu), jej znajomi - przeciwnie (trygon z moim Słońcem) i z reguły dobrze się z nimi dogadywałem. Wygląda na to, że wszystko jakoś tam trzymało się na punkcie 1 i 3 - gdyby nie punkt 2 mogłoby przetrwać. Co ciekawe najbardziej wartościowy trygon Księżyca z Merkurym podświadomie wzmocniłem wymuszając przeprowadzkę z dala od jej rodziców, co wystarczyło na dodatkowe 3 lata razem. Z jej matką miałem ostro na pieńku (przepaść światopoglądowa) koniunkcja Mars-Księżyc, z ojcem neutralnie - nieaspektowane Słońce. Koniec następował powoli, w miarę jak Pluton zajął się jej Merkurym i moimi światłami, Saturn naszymi Księżycami, a Neptun jej Wenus, czyli mną Faktem jest, że przy takim osłabieniu słabych z urodzenia świateł to ja wymiękłem - przekroczenie granic odporności nerwowej - w sumie niewiele trzeba przy urodzeniowej kwadraturze Słońca z Jowiszem i Uranem i t-krzyżu Marsa, Księżyca i Merkurego. Ja się poddałem, jej chyba niespecjalnie zależało, bo zabrała dzieci i wróciła do rodziców, a później złożyła pozew o rozwód, na który się zgodziłem, sądząc, że to jedyny sposób rozwiązania naszych problemów. Sprawa definitywnie zamknięta, mimo mej "skruchy"
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 21:42
4.Jej Słońce nieaspektowane - nie czuła się pewnie w tym związku
wg mnie tu jest lużny aspekt z Twoją wenus ... a i księżyc masz w znaku ziemskim ... więc nie powinno być żle ...
5.Jej Mars nieaspektowany - brak motywacji do działania, doskonalenia się.
Twój mars również w znaku ognistym a merkury w luznym sekstylu
więc biorąc pod uwagę tylko planety osobiste myslę że wszystko mozna było przepracować ...
chyba planety zewnętrzne dały jednak popalić ... no i tranzyty, które są szczególnie trudne przy ścisłych koniunkcjach
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 21:47
6.Moja Wenus nieaspektowana, czyli moi znajomi w ogóle nie pojawiali się (inna sprawa, że prawie ich nie mam - Saturn w pobliżu),
myślę że "spłaszczyłeś" tu wymiar wenus ... jestem przekonana że wenus ma głębszy wymiar niż tylko "wymiana znajomych" ...
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/07 21:55
Masz rację z Wenus, to nawet bardziej takie dobre samopoczucie, zwykła radość bycia z kimś, jednak te wzajemne aspekty ze Słońcem są na granicach orby, więc nie ma nad czym gdybać. Księżyc mam z znaku zimnej i obsesyjnej (tradycyjnie) Panny, więc nie ma się czym chwalić. Z ziemskiego trygonu to tylko chyba w Byku ujdzie, chociaż tu się znowu robi za mocny materializm.
|
|
|
O:Stereotypy w synastrii - teoria kontra praktyka - 2010/02/09 17:19
Hermes cytat: Który system jest słuszniejszy? Nie wiem . Możesz na ten temat porozmawiać z Tomaszem Stąporem na stronie Astrolabium.
Hermesie, odpisuje jeszcze raz z nadzieją, że dziś nie napotkam na problemy na serwerze Astromix.pl.
Z wypowiedzi Tomka Stąpora wnioskuję, że jest on zwolennikiem i propagatorem Astrologii Wedyjskiej. Przypuszczam, że łączy on dwa astrologiczne nurty w jedną całośc, ale są to tylko oczywiście moje przypuszczenia, bo nie znam warsztatu jego pracy.
Chciałabym z kimś, kto praktykuje AW, skonfrontować system zodiakalny. System syderyczny opiera na rzeczywistym położeniu planet w zodiaku. Tropikalny, który jest znamienny dla Astrologii Zachodniej, wyznacza żywioły na podstawie przesileń: wiosny, jesieni, zimy i lata. Biorąc pod uwagę fakt, że obowiązujący kalendarz gregoriański nie jest idealny, jestem skłonna zmodyfikować interpretację astrologiczną wg systemu syderycznego.
To tak na szybciutko, bo spieszę sie do pracy.
Pozdrawiam serdecznie!
|
|