|
|
O:12 lat razem .. co tu widać? - 2010/02/28 23:08
Z tego co wiem, w przypadku obu węzłów rozpatrujemy koniunkcje. Raczej ciężko znaleźć omówienia innych aspektów. NN w koniunkcji z Saturnem, to połączenie, które daje możliwość 'uzdrowienia' naszych lęków, bolesnych doświadczeń (zw. z położeniem i aspektami do Saturna w horoskopie). Takie uzdrawiająca moc działa w oba kierunki, zarówno na właściciela Saturna jak i NN.
SN w koniunkcji z Merkurym może być kłopotliwa, ze względu na różnice poglądów. SN nie bierze poważnie pomysłów Merkurego i może lekceważyć jego punkt widzenia. Musi zrozumieć, że 'ścieżka' nie musi być dobra dla obojga, ale że może być dobra dla Merkurego, który jeszcze 'tej' lekcji nie odrobił. SN zna to z poprzedniego wcielenia, więc sposób 'myślenia' Merkurego, kłóci się z jego rozwojem w tym życiu. Kompromisem jest tu uświadomienie sobie swoich odrębnych ról i akceptacja. SN może wtedy wzmacniać niezależność Merkurego.
SN w koniunkcji z Wenus - daje zazwyczaj związek o bardzo 'idealistycznym' podłożu. Niespełniona miłość z poprzedniego wcielenia, gdzie np. jedna dusza z powodu śmierci ukochanego/ukochanej całe życie myślała o tym, jak wspaniałe byłoby życie razem. Teraz, jeśli dojdzie do konfrontacji, ma szansę się przekonać, ze nie ma do czynienia z ideałem tylko z żywym człowiekiem. SN ma tu dług karmiczny względem Wenus. Poza tym uczy Wenus jak dzielić się miłością, aby jednocześnie zachować własną niezależność, nie zatracać się.
SN w koniunkcji z Marsem - może sugerować intensywny związek o niebywale stymulującej sferze seksualnej, taki związek, który często wspominamy jako 'jedyny', z silnym uczuciem 'przeznaczenia'. W tym życiu osoba z Marsem powinna stać się 'liderem' w tym związku, SN jest po to, aby oddać przewagę. Czyli robisz 'swoje', choćby nie wiem co.
SN w koniunkcji z Jowiszem - SN nie podziela przekonań Jowisza, wsparcia w rozwoju trzeba szukać na zewnątrz. Sama musisz iść swoją ścieżką, SN ma za zadanie wspierać Twoją niezależność. Uczysz się ufać sobie i uczciwości wobec siebie, podążania własną drogą.
To tak w skrócie.
|
|
|
O:12 lat razem .. co tu widać? - 2010/03/01 09:10
dzięki sliczne ...
co do saturna prawdą jest że poczułam się silna przy nim, ale mam wrażenie że uruchomił inna strone mojego saturna - kłopoty finansowe i brak poczucia bezpieczeństwa z tym związany ... byc może musiało to w ten sposób wyzwolić siłę którą posiadam a o której wczesniej nie miałam pojęcia ...
co do wenus i marsa od pierwszego spojrzenia wiedzielismy że chcemy być razem ... nie mieliśmy nawet przez chwile wątpliwości ... na pierwszej randce ustaliliśmy termin ślubu ... silne uczucie przeznaczenia to właściwe określenie tego co czulismy
co do merkurego i jowisza to faktycznie dopiero teraz do mnie dotarło że mimo wspólnych wyjazdów i sobotnio-niedzielnych spacerów to każde z nas miało faktycznie inne zainteresowania, nawet fotografowanie miało inna tematykę .. ja ludzi on kamyki
|
|