|
|
Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/10 17:39
Skoro XII domem jest domem karmy (przeszłego wcielenia) to przyszedł mi do głowy taki schemat badania przeszłych i przyszłych wcieleń: 1.XII dom uznajemy za pierwszy i "pod prąd" znaków zodiaku (zgodnie z ruchem wskazówek zegara) ustawiamy następne domy - mamy w tym wypadku ostatnie wcielenie. 2.II dom uznajemy za pierwszy i zgodnie z kolejnością znaków zodiaku ustawiamy następne domy - mamy w tym wypadku następne wcielenie. Życzę ciekawych przemyśleń
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 13:02
Ta hipoteza mi nie pasuje, bo wynika z niej cykliczność kolejnych wcieleń wg tego samego schematu. Inaczej, dusza reinkarnuje się wg planu ustalonego w jednym kosmogramie, co jest już założeniem błędnym. Musiałoby to oznaczać, że w kolejnym wcieleniu dysponujemy identycznym horoskopem urodzeniowym, by Twoja hipoteza miała racje bytu, a to jest już niemozliwe.
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 13:45
Astromixie, poruszasz temat wcieleń, a z nimi nierozerwalnie związane są węzły księżycowe, którymi, jak wnioskuję, bardzo interesujesz się. W związku z czym mam do Ciebie pytanie.
Wczoraj trochę czytałam o Rahu i Ketu, czyli węzłach księżycowych w astrologii wedyjskiej. Wedyjczycy przypisują im działanie maleficzne, a gdy znajdą się w koniunkcji z planetą, to wchłaniają jej energię jak czarna dziura. Co o tym sadzisz?
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 14:53
Synastria cytat: Ta hipoteza mi nie pasuje, bo wynika z niej cykliczność kolejnych wcieleń wg tego samego schematu. Inaczej, dusza reinkarnuje się wg planu ustalonego w jednym kosmogramie, co jest już założeniem błędnym. Musiałoby to oznaczać, że w kolejnym wcieleniu dysponujemy identycznym horoskopem urodzeniowym, by Twoja hipoteza miała racje bytu, a to jest już niemozliwe. W kolejnym wcieleniu dysponujemy horoskopem z przesuniętymi domami, chociaż energia osobowości (planety w znakach i aspekty) pozostaje ta sama - ale to żadna hipoteza, tylko takie bliźniakowate ulotne myśli Astrologii wedyjskiej nie znam
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 17:58
No tak, tylko wg mojej wiedzy nie jest możliwe, zeby identyczny układ planet pojawił się w następnym horoskopie, a to ze względu, że obieg każdej z planet jest różny. Nawet jesli powtórzy się identyczny układ planet osobistych, to inne planety, zewnetrzne będą już do nich tworzyc kompletnie inny układ.
Wg tego, co sugerujesz, dusza powinna się reinkarnować w tym samym czasie, ale w innym miejscu i wtedy zmienia sie domifikacja. uzyskujemy klona, ale czy to jest karma? haahha, to takie moje bliźniacze dywagacje
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 18:11
Bosh...jak ja piszę! To chyba wynik choroby, z której nie moge sie wykaraskać
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 18:35
Zbyt dosłownie odbierasz to co piszę. Oczywiście że układ będzie inny, ale będzie odczytany tak samo jak to przesunięcie o jeden dom. Nie przenosimy się do następnego wcielenia by rozpatrzyć następny horoskop, tylko wnioskujemy o nim na podstawie tego co mamy dzisiaj przesuwając domy na zasadzie nr domu - 1. Chyba zaraz zerknę do naszego uproszczonego porównawczego
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 18:55
Staram sie ogarnąć to, co próbujesz mi wyjasnić, ale dla mnie to czysta metafizyka!
Czy mam rozumieć, że na podstawie np mojego kosmogramu, potrafisz odczytać moje przeszłe i przyszłe wcielenia? A co w przypadku, gdy dusza jest nowiutka, jeszcze nie rozpakowana i mamy do czynienia z jej pierwszym wcieleniem? Nie możemy wtedy rozpatrywac jej poprzednich wcieleń, bo ich nie było!
Tez spojrzę na nasz automacik, a w szczególności na te węzły
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 19:06
Nie ma tak, że jest prosto z fabryki dusz - to jakieś koło bez początku i końca. Próbujesz myśleć o absolucie w Bliźniakowaty sposób - to tak nie za bardzo
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 19:16
A propos mojego horoskopu, to już chyba wiem, która planetka jest w nim bardzo istotna, jest władcą horoskopu, chociaż nie lubię tego pojęcia. Nie jest to Mars - chociaż w pierwszym domu - pewnie dlatego, że w retro, w koniunkcji z Neptunem itd, ale Merkury w VII domu, który jest władcą słabego Słońca - w pewnym sensie je zastępuje - oraz Księżyca i MC z przydatkami. Co prawda jest w trochę nerwowym układzie z Księżycem i Marsem, ale aspektowany najlepiej trygonem (równocześnie sekstyl do ASC i Marsa) napędza całą karuzelę i drażni się z Saturnem w V domu I tu istotna jest czyjaś pierwsza połowa znaku Wodnika, najlepiej światła lub planety osobiste. Początek Wagi nie za bardzo, bo moje Słonko w kwadraturze.
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 19:17
Ej....zdaje się, ze któreś z nas nie rozumie pojęcia reinkarnacji. To nie jest koło bez początku i końca, bo w tym momencie cały sens karmy szlag trafia. A co z nirwaną? Wszystko ma swój początek jak i koniec, nieskończoność jest pojęciem abstrakcyjnym. Wszechświat jest skończony, czego dowodzą ostatnie badania. Zatem skoro Wszechświat jest skończony, to jak dusza=energia może trwać bez końca?
PS. Polecam zapoznać się z pismami WingMakers. Można znależć w necie bez problemu.
Ja zaraz odświężę swoja wiedzę o karmie oraz reinkarnacji.
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 19:19
Synastria cytat: To nie jest koło bez początku i końca, bo w tym momencie cały sens karmy szlag trafia. Nie widzę przeciwwskazań, przynajmniej w moim przypadku
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/11 19:42
Astromix cytat: Synastria cytat: To nie jest koło bez początku i końca, bo w tym momencie cały sens karmy szlag trafia. Nie widzę przeciwwskazań, przynajmniej w moim przypadku 
Na zdrowy rozum, jeśli karma oznacza przepracowanie błędów naszych poprzednich wcieleń lub też jest zapisem celu naszego życia, albo "spadkiem" po przodkach i trwa w nieskończonym kole, to jej sens, jaki by nie był, mija się z celem. Co by człowiek nie zrobił, to i tak bedzie skazany na nieskończony bieg karmy. Takie podejście to determinizm, bedzie co ma być, bez mojej woli.
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/13 00:03
Jak koło nie pasuje, to niech będzie punkt, taki maleńki punkcik, przez który przechodzi nieskończenie wiele prostych. Ten punkcik to karma, a te proste to nasze wcielenia Tak czy inaczej najistotniejsze jest, żeby tę karmę czuć, a nie próbować zobaczyć
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/13 00:17
Astromixie, jeśli operujesz pojęciem "punkt" to zakładasz zatrzymanie czasu w danym właśnie punkcie i nawet przecinające owy punkt kreseczki nie zmienią jego położenia w czasie.
Reinkarnacja a z nią i związana karma, bo chyba taką karmę masz na myśli? to czas czas i jeszcze raz czas.
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/13 10:58
taka myśl w pierwszy poranek urlopu ...
1. być moze nasze zycie "toczy się nieustannie - powraca" do momentu aż np. nasze domy ustawią się wg klasyki ... czyli ASC w znaku Barana, II dom w byku, II dom w bliżniakach itp. ....
2. ja na swoje osobiste potrzeby przyjęłam założenie takie, że - węzeł południowy to nasz spadek po przodkach - węzeł północny to taki nasz czyścieć ... w zalezności od tego co zrobimy ze "spadkiem po przodkach" (węzeł południowy) i "własnym horoskop" taki będzie nasz "czyściec" ...
to takie zupełnie odjechane ... niesprawdzone i nieprzemyslane moje teorie urlopowe
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/13 11:46
Synastria cytat: Astromixie, jeśli operujesz pojęciem "punkt" to zakładasz zatrzymanie czasu w danym właśnie punkcie i nawet przecinające owy punkt kreseczki nie zmienią jego położenia w czasie.
Reinkarnacja a z nią i związana karma, bo chyba taką karmę masz na myśli? to czas czas i jeszcze raz czas. Taki cytat z Wikipedii: W STW zakłada się, że nasz wszechświat opisujemy jako czterowymiarową czasoprzestrzeń. Punkty w czasoprzestrzeni nazywane są zdarzeniami. Każdy punkt odpowiada zjawisku fizycznemu o bardzo małych rozmiarach i bardzo krótkim czasie trwania. Natomiast rzeczywistym zjawiskom fizycznym (np. ruch piłki) odpowiada linia ciągła w czasoprzestrzeni, która nazywana jest linią świata (np. piłki). Czasoprzestrzeń określa tylko "ruch" obiektu (ciała fizycznego) posiadającego też inne charakteryzujące go wielkości fizyczne jak: energia, pęd, masa, ładunek itp. Ale z powodu moich braków w wykształceniu nie podejmuje się dyskusji nad tym zagadnieniem
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/13 12:33
A propos, Synastrio, czy tranzyt Urana przez płn. węzeł który oboje mamy w Rybach, powoduje, że pojawiają się w Twoim otoczeniu uraniczne osoby, można powiedzieć takie jednostki "pod prądem"?
|
|
|
O:Przyszłe i przeszłe wcielenia - 2010/02/13 12:42
Wchodzimy na wyższy poziom myślenia abstrakcyjnego
Czepiłam się tego punktu, bo punkt z definicji to " najmniejszy, bezwymiarowy obiekt geometryczny. Jest to jedno z podstawowych pojęć geometrii. " Cytat z wikipedii. W tym znaczeniu nie mozna go opisać żadną jednostką czasu.
Ja nie zgadzam się z Twoją koncepcja karmy w astrologii, bo ona zakłada nieskończony proces zamknięty w jednym horoskopie. To uwięzienie jednostki w jednym, cyklicznie powtarzającym się schemacie, zapisanym odgórnie. Wg mnie to kłóci się z ideą transmigracji duszy, która ma się doskonalić i naprawiać błędy poprzednich wcieleń, a nie krążyć po tych samych torach.
|
|