|
|
O:XII dom - 2010/02/16 10:38
U mnie w XII domu znajduje się Jowisz w Raczku
A właśnie - jak to jest z tymi ukrytymi związakami? Co na nie wskazuje?
|
|
|
O:XII dom - 2010/02/16 12:05
Ukryte zwiazki?Mysle ze przede wszystkim pozycja wenus. Mnie sie ten twoj jowisz kojazy z uduchowieniem i wewnetrznym przkonaniem ze wszytsko bedzie dobrze,gleboka wiara, przekonania, wartosci moralne. Przede wszystkim bezinteresowna pomoc i wspolczucie. A co z wladcami domow, ja mam wladce 1 w 12 i sie zgadzam calkowiecie, ma to ktos? Znam czlowieka bardzo majetnego, ktorego wladca 2 jest wlasnie w 12. Jest bardzo skromny i chetnie niesie pomoc finansowa innym. Krotko mowiac "nie widac po nim jego pieniędzy". Dlatego 12 dom kojazy mi sie najbardziej ze sprawami ukrytymi, a dziedzina juz zalezy od planety i znaku.
|
|
|
O:XII dom - 2010/02/16 12:16
Marta cytat: Ukryte zwiazki?Mysle ze przede wszystkim pozycja wenus.
A właśnie. Jak myślicie, od czego zależy, czy Wenus w 12 domu to ukryte związki, czy też miłość niemożliwa, która nie jest w stanie się zrealizować jako związek? (np. miłość bez wzajemności lub uczucie do kogoś, kto już jest z kimś związany)
|
|
|
O:XII dom - 2010/02/16 12:37
Stagazer,u osob ktore znam z ta pozycja wenus to na ogół niechęć do publicznego okazywania emocji, uczuc...fantazjowanie, marzenia dotyczace uczuc, takze pragnienia kogos kto jest trudny do osiagniecia. Ale tutaj musilibysmy tez wiedziec chyba jak przedstawiaja sie aspekty do tej wenus oraz 7 dom i jego wladce.
|
|
|
O:XII dom - 2010/02/16 21:00
uwielbiam 12 dom bo jest zajebisty i moze tak wiele dac.
takie umiejetnosci jak podlaczenie sie pod to co jest poza ta swiadomoscia umiejetnosc odczuweania rzeczy nadprzyrodzonych , ukrytych umiejetnossc zgrania sie z cudzymi myslami i czucie ich.
Dla tych co maja wenis w 12- zauwazylem ze nas sporo tutaj- tak let to tylko oznacza cos wiecej- szukanie ukrytej prawdy.
.A po nocy porzychodzi dzien. jak to spiewal ktos tylko zeby sciskanie oczu z bolu nie weszlo wkrei i nieprzezylibyscie dnia i slonca ktore zaswici.
|
|
|
O:XII dom - 2010/02/16 21:40
stargazer cytat: A właśnie. Jak myślicie, od czego zależy, czy Wenus w 12 domu to ukryte związki, czy też miłość niemożliwa, która nie jest w stanie się zrealizować jako związek? (np. miłość bez wzajemności lub uczucie do kogoś, kto już jest z kimś związany) Trochę z niewłaściwej strony podchodzisz do problemu Wenus w XII domu. Wenus w XII domu to sygnał kłopotów w partnerstwie, trudności w stworzeniu trwałych i szczęśliwych związków partnerskich. Czyli jeśli ukryty związek - to dlaczego? Jeśli miłość platoniczna, lub nieszczęśliwa - to dlaczego? Odpowiedzi są w całym horoskopie urodzeniowym - skąd się bierze skłonność do ukrywania związków, dlaczego miłość platoniczna a nie realny związek? Które cechy decydują, że Wenus w XII domu nie może być wysublimowana, tylko sprawia przykrości i przeszkadza w stabilizacji partnerskiej? Wenus w XII domu jest moim zdaniem skrzywionym obrazem relacji partnerskich - trzeba w innych elementach horoskopu znaleźć na to lekarstwo. Tak samo w innych przypadkach poszkodowanej pozycji Wenus.
|
|
|
O:XII dom - 2010/02/16 23:17
U mnie w XII domu pusto. Wierzchołek w Pannie a więc w znaku opozycyjnym do Ryb które są tradycyjnie przypisane do tego domu.
XII dom odpowiada ze fobie które akurat mam wątpliwie "szczęście posiadać" ale nie bardzo wiem jak to interpretować w kontekście tego że nie mam tam żadnych planet.
Jeśli XII dom to dom problemów które sami sobie stwarzamy to u mnie ta Panna faktycznie się zgadza. Perfekcja, czepianie się szczegółów nadmierne wymagania.
|
|
|
O:XII dom - 2010/02/17 00:40
Pelagia napisała: władcy domów XII i VIII czyli w jakies sposób sprawy tajemnicze ... niedostepne dla ogółu ... są w VII domu więc domu związków ... hm ... no i pluton na DSC co sugeruje że łatwo nie będzie ...
nie wiem jak u Ciebie .. u mnie to sie choć częściowo realizuje zawodowo ...na porządku dziennym: policja, sądy, świat przestępczy, świat przemocy ... więc troche sie rozładowywuje ...
No u mnie to raczej inaczej. Co prawda mam w pracy doczynienia z osobami, ktore w jakis sposób weszły w konflikt z prawem, czasem muszę kontaktować sie z sądami, itd. ale nie na porządku dziennym. Myslę, że to dlatego, że mój Pluton jest jeszcze w VI domu.
Za to mam ogromne uczucie osamotnienia, takiej samotności w tłumie, bo ciągle otacza mnie jakieś grono ludzi, czy to w domu, czy to w pracy. Oczywiście świetnie "kryję" tą swoją samotność pod płaszczykiem przebojowej, rozgadanej, wesołej, itd osóbki. Nie żebym robiła to specjalnie, taką mam naturę, sposob bycia. To poczucie osamotnienia to pewnie dlatego, że nie mam na ogół zwyczaju zwierzania się komuś. i zastanawiam się czy to za sprawą przebywających teraz planet w moim XII domu, czy dlatego, że w moim horoskopie brakuje wody i dlatego nie radze sobie z okazywaniem tego co we mnie siedzi i co bym chciała?
|
|
|
O:XII dom - 2010/02/17 13:15
Marta cytat: Mnie sie ten twoj jowisz kojazy z uduchowieniem i wewnetrznym przkonaniem ze wszytsko bedzie dobrze,gleboka wiara, przekonania, wartosci moralne. Przede wszystkim bezinteresowna pomoc i wspolczucie. Heh to fakt
A co do Wenus: właśnie chyba nie do końca jej pozycja w XII domu sugeruje ukryte związki
|
|
|
O:XII dom - 2010/02/17 14:43
Trochę z niewłaściwej strony podchodzisz do problemu Wenus w XII domu. Wenus w XII domu to sygnał kłopotów w partnerstwie, trudności w stworzeniu trwałych i szczęśliwych związków partnerskich
no ja nie wiem jak to jest ... bo wenus w rybach jest w wywyższeniu więc "wszelkie działania uruchamia w porę" ...
myślę że należałoby sie sie zastanowić ... co tak naprawdę oznacza XII dom ... ten głeboki sens jaki jego jest ... i co oznacza wenus ... jaką rolę pełni wenus w naszym zyciu ...
póki co to nie przekonuje mnie "uszkodzona " wenus w XII domu (ew neptunem).. może dlatego że sama mam podobny aspekt (koniunkcja wenus i neptuna) i ja nie odbieram jej jakoś żle ... wrecz postrzegam ja bardzo pozytywnie ... uważam że to jeden pogodniejszych elementów mojego horoskopu
|
|
|
O:XII dom - 2010/12/09 14:52
Mowienie, ze planety w XII domu sa slabe denerwuje mnie niesamowicie, tak samo jak historie o psychopatycznych mordercach, paralitykach zyciowych i kojarzenie XII domu wyjatkowo zle. Kiedy zaczynalam interesowac sie astrologia zaczelam analizowac moj XII dom i najadlam sie przy tym strachu. Nie moglam sobie po prostu wyobrazic, ze mialabym miec problemy w tylu dziedzinach mojego zycia Mysle, ze XII dom zbytnio jest demonizowany. Ukryte zwiazki to niekoniecznie afery, wenus w XII to niesmialosc, moze z tego wzgledu, ze nie chce sie zburzyc wysnionego obrazu milosci. To, ze ktos cos w ukryciu robi wcale nie oznacza, ze to diabelstwo wcielone. Zreszta wszystko jest pojeciem wzglednym.
|
|
|
O:XII dom - 2010/12/09 18:17
Twój horoskop, Zeto, rzeczywiście jest niepospolity. Nawet jeśli pominąć znaczenie XII domu, to i tak aspekty między planetami są bardzo mocne. Pozostaje kwestia, czy godzina urodzenia jest prawidłowa, bo od tego zależy ustawienie domów.
|
|
|
O:XII dom - 2010/12/09 21:50
Astromix cytat: Twój horoskop, Zeto, rzeczywiście jest niepospolity. Nawet jeśli pominąć znaczenie XII domu, to i tak aspekty między planetami są bardzo mocne. Pozostaje kwestia, czy godzina urodzenia jest prawidłowa, bo od tego zależy ustawienie domów.
Godzina jest dokladna,z tym, ze nikt nie stal ze stoperem i nie wyliczal co do sekundy.Moja mama mowi, ze tez zbytnio na to ochoty nie miala. Zawsze jest prawdopodobienstwo, ze lekarz mial zeza i o jedna, dwie minuty sfalszowal...Kto wie?
Z tym, ze ja od paru lat zyje za granica i moze dziala u mnie zrelokowany.Tu slonce juz w I domu. Tak osobiscie to chyba wolalabym zrelokowany, bo jowisz dzialalby raczej na II dom. I moze dalby wiecej zarobic. I wtedy moglabym wspierac ciekawe projekty
|
|
|
O:XII dom - 2010/12/12 12:42
zetablack cytat: Mowienie, ze planety w XII domu sa slabe denerwuje mnie niesamowicie, tak samo jak historie o psychopatycznych mordercach, paralitykach zyciowych i kojarzenie XII domu wyjatkowo zle. Kiedy zaczynalam interesowac sie astrologia zaczelam analizowac moj XII dom i najadlam sie przy tym strachu. Nie moglam sobie po prostu wyobrazic, ze mialabym miec problemy w tylu dziedzinach mojego zycia Mysle, ze XII dom zbytnio jest demonizowany. Ukryte zwiazki to niekoniecznie afery, wenus w XII to niesmialosc, moze z tego wzgledu, ze nie chce sie zburzyc wysnionego obrazu milosci. To, ze ktos cos w ukryciu robi wcale nie oznacza, ze to diabelstwo wcielone. Zreszta wszystko jest pojeciem wzglednym. XII dom jest o tyle niebezpieczny, że symbolizuje ukrytych wrogów i na przykład krytycznie aspektowany Mars może być przyczyną sporych kłopotów. Zaburzenia psychiczne wynikają bardziej z krytycznych aspektów do świateł, takie są moje spostrzeżenia. Z racji tego, że masz spory dorobek blogerski i bogaty XII dom, skojarzyłem Cię z inną blogerką, Stargazer , która swego czasu (nie wiem jak obecnie) bardzo aktywnie blogowała, a XII dom ma również interesujący. Czyżby anonimowa twórczość internetowa zawierała się w XII domu? Skoro anonimowa, to jak najbardziej tam pasuje.
|
|
|
O:XII dom - 2010/12/12 13:22
XII dom jest o tyle niebezpieczny, że symbolizuje ukrytych wrogów i na przykład krytycznie aspektowany Mars może być przyczyną sporych kłopotów. Zaburzenia psychiczne wynikają bardziej z krytycznych aspektów do świateł, takie są moje spostrzeżenia. Z racji tego, że masz spory dorobek blogerski i bogaty XII dom, skojarzyłem Cię z inną blogerką, Stargazer , która swego czasu (nie wiem jak obecnie) bardzo aktywnie blogowała, a XII dom ma również interesujący. Czyżby anonimowa twórczość internetowa zawierała się w XII domu? Skoro anonimowa, to jak najbardziej tam pasuje.
Tak,ale to nie tylko blog. Moj jest dla szerszego ogolu anonimowy, ale najblizsze sercu osoby wiedza o nim.
XII dom irytuje stanie w centrum wydarzen i chetnie obserwuje on swiat gdzies z boku. Choc musze przyznac, ze kiedys stalam czesto na scenie (gralam na instrumencie) i byl to rodzaj wyrazu, ktory mnie nie deprymowal a nawet sprawial przyjemnosc.Natomiast w komunikacji bezposredniej...w towarzystwie, gdzie stykam sie w gronie osob, ktorych nie znam, stoje raczej z boku, a jak ktos zbyt szybko probuje sie zblizyc to sie jeze . Przyjaznie tak, ale intensywne, glebokie, oparte na latach znajomosci, wspolnych doswiadczen, z takimi ludzmi czuje sie dobrze i nie mam problemu z okazywaniem emocji. Ale wsrod ludzi, z ktorymi znam sie powierzchownie mam problemy- jestem uposledzona w smal talk, nie znosze paplac o pogodzie.
Mysle, ze za sprawa tego domu moj ojciec rozkladal czesto rece i niedawno wyznal mi, ze bylam bardzo odmienna od mojego rodzenstwa, i ze nigdy nie wiedzial jak ze mna postepowac, jaka jestem. Uswiadomienie tego ulatwilo mi zycie.
Skrywanie emocji mam we krwi, od dziecka, i to irytuje szybko cale otoczenie, a szczegolnie ciezkie bylo dla rodzicow. Do dzis nie potrafie calkowicie wyluzowac i na kursie walki, kiedy trzeba krzyczec, bo krzyk wydobywa wiecej sily z czlowieka, nie przejdzie mi przez gardlo.
Czytalam, ze wenus w XII domu to idealizacja milosci. Czy myslicie, ze moze ona sie objawiac w idealizowaniu kobiety, z ktora sie jest?
Edytowany przez zetablack: 2010/12/12 13:26
|
|
|
O:XII dom - 2010/12/12 19:27
Wenus to jedna ze składowych miłości, czymkolwiek ta miłość jest, druga to Mars. Wiele o tym było na forum, o Wenus w XII domu również, tak się składa, że wiele aktywnych osób tutaj ma tę pozycję Wenus, więc niech się oni wypowiadają. Moim zdaniem może być zarówno ukrywanie jak i idealizowanie partnerów, szukanie jakichś chodzących ideałów, plus problemy w jasnym komunikowaniu swoich oczekiwań i potrzeb, oraz panowaniu nad swoim zachowaniem, czyli "wszystko znowu poszło mi nie tak, jak było w planie".
|
|
|
O:XII dom - 2010/12/17 11:34
Czy nie jest czasami tak, że XII dom mówi o naszej ukrytej osobowości, takiej, do której nie bardzo mamy ochotę się przyznać, a która siedzi w nas i determinuje nasze zachowanie? W takim wypadku im więcej planet w tym domu, tym większy rozdźwięk między tym kogo udajemy a tym kim tak naprawdę w środku jesteśmy.
|
|
|
O:XII dom - 2010/12/17 17:59
Astromix cytat Czy nie jest czasami tak, że XII dom mówi o naszej ukrytej osobowości, takiej, do której nie bardzo mamy ochotę się przyznać, a która siedzi w nas i determinuje nasze zachowanie? W takim wypadku im więcej planet w tym domu, tym większy rozdźwięk między tym kogo udajemy a tym kim tak naprawdę w środku jesteśmy.
Myślę, że tu może nie koniecznie chodzić o ochotę, a o umiejętność. Jako, że XII dom jest w moim rozumieniu pokładem podświadomości wydaje mi się, że od charakteru całego horoskopu będzie zależało jak te złoża zostaną wykorzystane, lub jak bedą się manifestowały. Podświadomość nie ma granic, mam czasami wrażenie, że w podświadomości odbijają się echa naszych przodków , ich doświadczenia, bo przecież geny zmieniają się z czasem, doświadczenia zmieniają człowieka.
Naukowo jest to już w zasadzie udowodnione. W Monachium, na Instytucie Maxa Plancka prowadzone są badania epigenetyczne zajmujące się działaniem zewnętrznych czynników i doświadczeń na kod genetyczny. I tak uduwodniono, że stres, czy jakieś ciężkie traumy mają wpływ na DNA. Samo DNA co prawda się nie zmienia, ale przemianom podlegają epigenetyczne markery, czyli molekuły znajdujące się na cząstkach DNA sterujących działaniem genów- od których zależy np. produkcja hormonalna. Instytut ten podaje również, że są już prace naukowe, które dziedziczenie takich zmian (epigenetycznych) dokumentują, czyli, że trudne warunki życia dziadków odzwierciedlają się w genach, osobowości wnuczków- ale do tej pory nie wiadomo dokładnie jak takie dziedziczenie funkcjonuje. A więc w genach przodków, w wyniku doświadczenia jakichś traumatycznych przeżyć, mogą być zapisane lęki, z którymi człowiek walczy i nie wie skąd one się wzięły. Natomiast konstruktywnie rozpracowane traumy, bądź pozytywne doświadczenia będą owocować stabilną psychiką pokoleń przyszłych, a także ich większą odpornością na stres. Czyli, w biblijnych słowach, że Bóg mści się do 7 pokolenia może być trochę prawdy. Możnaby założyć, że potrzebne jest 7 pokoleń żyjących konstruktywnie i nie grzeszących, żeby jakieś nieszczęśliwe informacje o błędach i grzeszkach przodków zapisane w genach zostały wymazane.
Wracając do XII domu, myślę, że w zależności od całości horoskopu jedni będą mieli łatwiejszy dostęp do podświadomości, inni słabszy. Jogini, bądź duszpasterze wszelakiej maści będą z niego czerpali duchowe natchnienie, artyści odnajdą w nim być może pokłady kreatywności, jako, że dom XII ma coś wspólnego z jaźnią, spichlerzem pełnym ziarna, które trzeba jednak potrafić wydobyć, co bez intuicyjnej natury, która jest kluczem, nie będzie możliwe. A więc dusza artysty, którego najważniejsze siły zamknięte są w XII domu, a pozbawiona intuicji, będzie miała problemy w wyrażaniu tego, czego tak naprawdę podświadomie pragnie. Jeśli natomiast dotrze człek do tych pokładów, będzie mógł tworzyć coś ponadczasowego, opierającego się na echach przeszłych pokoleń, dźwięczących gdzieś na dnie jego duszy. Natomiast osoby ze skłonnościami do depresji, będą miały tam pokłady lęków i im więcej planet tam będzie zamkniętych, tym bardziej problematyczne będzie ich życie, a jak jeszcze pozbawieni będą intuicji, nie będą oni mogli w ogóle dotrzeć do świata zamkniętego w XII domu i będzie tu potrzebna pomoc z zewnątrz. Myślę, że w XII domu kryje się znacznie więcej, niż myślimy, choćby z tej racji, iż człowiek wykorzystuje w swej ułomności tylko małą część mózgu. Ale to są tylko takie moje dywagacje
|
|