|
|
nowy związek? - 2010/02/23 10:20
osoby postronne twierdzą ze byłby super jak byśmy się związali razem ... ja już wolna ... on wolny, nigdy niezalożył rodziny ... kiedyś przyjechalam dla niego na drugi koniec Polski ... lubimy swoje twarzystwo ... ale ...
co na to astrologia?
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 10:22
no i synastria uproszczona do kompletu
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 11:01
chyba juz wiem jak działa nasz kwadrat mojego ksiezyca we lwie i jego księzyca w skorpionie ...
wczoraj zadzwonił .. ja zaczełam się śmiać... jak to ma w zwyczaju księzyc we lwie jak mu dobrze to sie pogodnie uśmiecha ... a on to odebrał ze śmieje się z niego ... ups
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 12:11
Na pierwszy rzut oka podoba mi sie ten porównawczy. Facet ma Neptun na Księżycu, Ty na Wenus. Czyli oboje jesteście neptunowi 
Jowisz koniunkcja Księżyc, ślub jak ta lala, wzmocniona trygonem Saturna. Mars na Księżycu, wyglada obiecująco, prowokujesz-wyzwalasz w nim uczucia do siebie.
Gorzej wyglada z ta kwadraturą Księżyców. Możecie nie zgrać się z uczuciami, ze swoimi potrzebami, poczuciem bezpieczeństwa. Uważaj, by s za bardzo na niego nie napierała i nie miażdżyła go w tej sferze, bo może Ci ptaszek ulecieć.
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 12:22
ja mam wrażenie ze mogłabym mu niestety niezle namieszać w życiu ... w sumie ustatkowanym ..
moja wenus z neptunem w jego II domu ... chyba nieco komplikuje jego sprawy finansowe
i mój mars na jego księzycu plus ta kwadratura może dać mu popalić ...
Gorzej wyglada z ta kwadraturą Księżyców. Możecie nie zgrać się z uczuciami, ze swoimi potrzebami, poczuciem bezpieczeństwa. Uważaj, by s za bardzo na niego nie napierała i nie miażdżyła go w tej sferze, bo może Ci ptaszek ulecieć.
no dokąłdnie coś takiego sie dzieje ... ciągle sie rozmijamy ... a znamy sie od 17 lat ... i chyba za pierwszym razem ... wiele lat temu własnie coś takiego się stało ... ja za bardzo "chciałam" a on chyba chciał to rozegrac po swojemu ...
no i tak każde poszło w swoją stronę ... mimo że ciągle obok siebie ... i co chwila nasze drogi sie nachodza ...
i co chwila wspolni znajomi nagabują ...
ale to chyba tranzyt urana by musial zadzialać żeby coś zaiskrzyło na max ... bo tak jakoś obok siebie ...
może właśnie brak połączeń z saturem tu ma coś do powiedzenia
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 12:32
ooo ... znalazłam opis koniunkcji księzyca i jowisza ... i tam jest napisane że taki układ sprzyja wspólnemu wychowaniu dzieci ...
czyli generalnie fajnie zeby małżeństwo taki aspekt miało nie tylko z powodów "formalnych" ... no prosze
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 12:36
Słoneczka w sektylu, ale jego Mars już w kwadraturze do twojego Słońca. Zapowiedź irytacji i konfliktów.
Duzo was łaczy, ale jest sporo nieharmonijnych połączeń i to między Światłami. Troche ryzykowny związek, bo widać w nim wiele napięć.
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 13:19
no ja się jakoś boje że za bardzo "interesowna" bym była w tym układzie ... ta moja wensu w jego II domu to chyba "kocha" dla kasy
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 14:13
Bezinteresowna jest tylko miłość rodzicielska, reszta to interesy. Kochać dla kasy też można, ale nie każdemu to pasuje.
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 18:56
To jest ciekawy temat! Kochać z powodu kasy, a kochać ze zwykłej potrzeby bycia razem. Czym się różnią te uczucia, czy jedno jest gorsze od drugiego? Czy podnieta emocjonalna wywołana wysokim statusem materialnym wybranka/ki jest chora i niemoralna? Tu się Synastrio chyba bardzo różnimy, bo być z kimś dla kasy, to moim zdaniem równa się przedmiotowemu traktowaniu człowieka - kochasz skarbonkę, a nie człowieka. To niewątpliwie jest jakiś sposób na życie (na smutek i apatię), ale gdzie cały sens ludzkiej egzystencji, ze smakiem upadku (bieda, ubóstwo materialne) włącznie?
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 19:08
Astromix cytat: Tu się Synastrio chyba bardzo różnimy, bo być z kimś dla kasy, to moim zdaniem równa się przedmiotowemu traktowaniu człowieka - kochasz skarbonkę, a nie człowieka.
Nie widzę żadnego związku ze mną. Stwierdzenie faktu, że tylko miłość rodzicielska jest prawdziwie bezinteresowna, reszta to interesy, nie znaczy, że uprzedmiotawiam swych partnerów i traktuje ich jak skarbonkę! To jedna wielka niedorzeczność i czuję się tym Twoim zarzutem urażona!
Zerknij uwaznie jeszcze raz w mój horoskop, zanim wydasz o mnie tak niepochlebną opinię!
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 19:34
Ja się odniosłem do Twojego stwierdzenia, które mnie zaintrygowało, a nie do Ciebie bezpośrednio. Bezinteresowna jest tylko miłość rodzicielska, reszta to interesy. Ja napisałem: to moim zdaniem równa się przedmiotowemu traktowaniu człowieka - kochasz skarbonkę, a nie człowieka To miało zabrzmieć bezosobowo, często piszę w tym stylu. Jeśli czujesz się urażona, to przepraszam. Jeśli przyjmujesz przeprosiny i masz ochotę rozwinąć swoją myśl, to chętnie posłucham, dlaczego tylko miłość rodzicielska może być bezinteresowna. Moim zdaniem, miłość rodzicielska (trudno mówić w tym przypadku o miłości) często bywa interesowna, choćby u bardzo prostych ludzi (opieka na starość).
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 20:01
Miłość wykluczająca element interesowności jest cierpieniem. Bo to oznacza że nie ma nam nic do zaoferowania. Jeśli bycie z dana osobą sprawia że jesteśmy szczęśliwi i popadamy w stan euforii to jest już konkretny powód tej miłości. Kochamy kogoś za stany emocjonalne które w nas wywołuje, za poczucie bezpieczeństwa, za dowartościowanie, zawsze za coś. Nawet matka nie kocha bezinteresownie bo miłość jej jest podyktowana faktem zaspokajanie jakiś swoich potrzeb. Bywa jednak też tak i to nie rzadko że miłość zaczyna wykraczać poza nasze potrzeby albo wręcz staje w opozycji do nich no i wtedy pojawia się coś czystego i tragicznego jednocześnie.
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 20:11
Czasami mam wrażenie jakby ktoś inny logował się na Twoim koncie Ale na poważnie, to chyba uległaś ostatnio jakiejś polaryzacji, Twoje poglądy stały się bardziej wyraziste, może to zasługa Plutona na IC. A co będzie jak Uran wejdzie na Dsc? Rewolucja i przewartościowanie na całej linii. Bardzo wnikliwe jest to co napisałaś. Po zastanowieniu mogę napisać, że również dostrzegam interes w partnerstwie - jeden ale bardzo doniosły i poważny - zabicie samotności - esencja bycia razem.
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 20:21
Czyli chęć 'zabicia' samotności jako motyw podejmowania związku? Jeśli źle nam ze sobą w samotności, to w związku nie będzie nam ze sobą wiele lepiej, nie na dłuższą metę chyba... No chyba że będziemy mieć wiele 'dobrych' aspektów heh Być może możliwe jest pogodzenie się ze sobą i poszukiwanie relacji z drugą osobą z powodu chęci bycia z drugim człowiekiem.
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 20:31
Czasami mam wrażenie jakby ktoś inny logował się na Twoim koncie
Też mam czasem takie wrażenie A poważnie moje poglądy zawsze były wyraziste ale wrodzone cwaniactwo podpowiadało mi żeby się z nimi nie wyrywać.
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 20:41
Chęć bycia z kiś jest jedną z silniejszych potrzeb a skoro jest potrzeba to pojawia się interes. Nikt nie kocha dla samego faktu kochania ale dla profitów które czerpie z tego stanu. Chęć bycia z kimś jest czymś naturalnym i nie musi się wiązać z niechęcią do siebie samego w pojedynkę. W ogóle bym nie wiązała tych dwóch kwestii. Można lubić swoją samotność ale pomimo tego dążyć do bycia z kimś ze względu na pewne potrzeby czy instynkty które mogą być zaspokojone tylko przez kontakt z drugą osobą. Bo nie ma się co oszukiwać pewnych stanów nie da się osiągnąć w pojedynkę.
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 20:46
Astromix cytat:
Jeśli czujesz się urażona, to przepraszam. Jeśli przyjmujesz przeprosiny i masz ochotę rozwinąć swoją myśl, to chętnie posłucham, dlaczego tylko miłość rodzicielska może być bezinteresowna. Moim zdaniem, miłość rodzicielska (trudno mówić w tym przypadku o miłości) często bywa interesowna, choćby u bardzo prostych ludzi (opieka na starość).
A niech Cie Astromixie, aleś mi depnął na mojego Marsa, aż sie zagotowałam
Przeprosiny przyjęte, tematu rozwijać nie będę, bo rozpętam III wojnę światową na forum
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 21:05
Daniela cytat: A poważnie moje poglądy zawsze były wyraziste ale wrodzone cwaniactwo podpowiadało mi żeby się z nimi nie wyrywać. Wyrazistość swoją drogą, a głębia przemyśleń i styl pisania swoją. Tak jakby Pluton wszedł na Merkurego
|
|
|
O:nowy związek? - 2010/02/23 21:10
Zdecydowanie idzie u mnie na lepsze , nikt się śmiertelnie nie obraził, nikt nie kazał mi się udławić, nikt nie nazwał mesjaszem, nikt nie zarzucił utrudniania dostępu do wiedzy astrologicznej, nikt nie ...........
|
|