|
|
Samotność - 2009/05/24 21:44
Witam Was serdecznie. Mam problem, ponieważ jestem bardzo samotna, a co gorsze czuję, że odpycham od siebie ludzi. Z tego co widzę mam Uran w siódmym domu, co oznacza rozwód bądź albo brak ślubu. Chciałabym się upewnić czy rzeczywiście tak jest i czy mam szansę na ułożenie sobie wreszcie życia osobistego.

|
|
|
O:Samotność - 2009/05/24 23:47
Witam
W Twoim VII domu znajdują się aż trzy planety w tym Księżyc dlatego relację z innymi ludźmi są dla Ciebie niezwykle ważne. Tylko że z sprawą Marsa i Urana mogą one nie należeć do najłatwiejszych. Uran w VII sprzyja niechęci do angażowania się i dążeniu do całkowitej niezależności. Mars z kolei niechęci do dostosowywania się i agresywnych zachowań w relacjach z innymi ludźmi. Jako solarna Rybka z Księżycem w Strzelcu jesteś zapewne osobą która podchodzi do miłości bardzo idealistycznie. Słońce w XI sprawia że niezwykle ważne jest dla Ciebie życie w grupie i możesz być w dużym stopniu uzależniona od sympatii innych ( potęguje to dodatkowo Księżyc w VII domu ). Wenus w Rybce w XI domu daje osobę zdolną do wielkich poświęceń, bezinteresowną i ofiarną której dobroć może być wykorzystywana.
Księżyc i Uran w VII domu w znaku Strzelca może sprawiać że przyciągasz do siebie osoby niezwykle zmienne.
Pozdrawiam
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/25 19:37
Dziękuję Ci bardzo za interpretację. Z tego co rozumiem, moja sytuacja nie jest za ciekawa i muszę się liczyć z tym, że mogę nie znaleźć swojej drugiej połówki, a wręcz to jest bardzo prawdopodobne. Pech, to pech.
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/25 20:37
oj oj jaka niedowartowsciowana, patrzac na twojego asc juz wiadomo czemu;odstraszasz; ludzikow. komunikacjai zmiennosc to twoja maska blizniakow a w sercu kreatywny strzelec. jesli dodasz do tego ksiezyc w rybach i w 11 domu( przyjaciol) to wyjdzie na to ze odnajdujesz sie w gronie przyjaciol, Ja bym obstaw za wersja ze jestes mocno rozgada i energiczna na poziomie ze ludzie poprostu nie maja odwagi do ciebie sie zblizyc. Jestes osoba towarzyka z dwoma stelliami.
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/26 00:44
Nie wydaję mi się żeby cokolwiek przekreślało Twoje szanse na znalezienie swojej drugiej połówki
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/26 08:38
To by się zgadzało. Jestem gadatliwa, ale tylko wśród osób, które cenię, znam, czy podziwiam... Słuchajcie, a czy da si.ę to jakoś zmienić, bo nie chcę odstrarszać innych...
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/26 18:27
hm.. wiesz tak do konca osobowosci nie zmmienimy.. trzeba umiec docenic siebie.. skupic sie na dobrych cechach a nad zlymi popracowac.. czesto doswiadczenia, i ulyw czasu szlifuje nasz charakter, z biegiem czasu bardziej lagodniejemy i nabieramy dystansu do wielu rzeczy
akceptacja siebie to sprawa, nad ktora tez pracuje .. powodzenia
a tego Wlasciwego na pewno nie odstraszysz
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/26 20:03
czas sie obudzic wreszczie kobieto!!! pluton zbliza sie do twojego neptuna i wlasnie to zaczynasz czuc. rozumiem ciebie haza04 przez pewna analogie, tak jak ty mam slonce w 11 domu i ksiezyc w 7 domu i tak jak ty bedziesz przezywac konunkcje n neptun t - pluton ja przezylem niedawno z taim efektem ze teraz wiecej nawijam, otwieram sie na swiat. poczytaj sobie o tym tranzycie plutona i poddaj sie temu co nieuniknione.
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/29 07:54
Ale ja jestem gadułą, wszyscy moi znajomi to potwierdzą. Tylko, że ja w pewnym gronie znajomych nie mogę się przełamać i nie wiem, co powiedzieć... A mój problem polega na tym, że odpycham od siebie ludzi bez względu na to czy jestem cicha czy gadam bez przerwy. Ja chciałabym mieć wreszcie przyjaciółkę, z którą o wszystkim mogłabym porozmawiać i zawsze na nią liczyć. Chciałabym mieć chłopaka, z którym mogłabym spędzać wolny czas. A tego nie mam, bo czymś odstraszam ludzi. Najgorsze jest to, że nie wiem czym. Czasami mam wrażenie, że boją się do mnie podejść. Mi doskwiera samotność.
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/29 09:47
"haza" ... moja babcia mawiała ... (nie obrażając nikogo) ..."każda potwora ma swojego adoratora" ...
chcę powiedzieć przez to, że niezaleznie od tego kim jesteśmy ... jak wyglądamy, jak się zachowujemy ... gdzies tam w świecie jest ktos, kto idealnie do nas pasuje ... jestem przekonana o tym ...
inna kwestia czy los pozwoli nam spotkać tę połówkę ..
skoro jestes niezalezna to szukaj faceta któremu będzie odpowiadać Twoja niezależność ... w obecnych czasach forma związku może być tak różnorodna że z pewnością zaspokoisz swoje potrzeby partnerskie ...
mam znajomych ... oboje niezależni bardzo ... ona pilot wycieczek zagranicznych ... on praca "stacjonarna" i opieka nad dziećmi ... obojgu to pasuje i małżeństwo trwa ... są dla siebie wsparciem ale jednoczesnie kazde z nich realizuje swoją niezalezność ..
pozdr
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/29 14:16
Łatwo powiedzieć, gorzej z wykonaniem. I to, że ktoś jest na świecie podobny do mnie, to nie mam najmniejszego cienia wątpliwości. Jednak zastanawiam się czy spotkam tą osobę...
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/29 15:06
czesc, ty masz taki nieciekawy kwadrat wenu i ksiezyca ten aspekt nie sprzyja dobrym relacjom partnerskim, mogą u ciebie wystapic rozwody, rozstania i nie tylko o płec odmienna tu idzie ale o wszelkie relacje partnerskie Taki układ daje raczej duze twoje niezadowolenie ze wszystkiego no i róznego rodzaju humorki w relacjach z innymi ludzmi, no i na dodatek wenus w rybkach daje ci duza wrazliwosc uczuciowa i dlatego tak bardzo odczuwasz ten smutek Ale masz ją w 11 domu, gdzie jest brdzo duzo bliskich przyjaciół i najpewniej wzbudzasz w nich duza zyczliwosc Niekorzystnym aspektem u ciebie-opozycja-to mars do asc, daje to gwałtownosc, popedliwosc, zła samoorganizacje, musisz nad soba troszke wiecej popracowac a bedzie duzo lepiej. Uran w koniunkcji z marsem w domu partnerstwa wsazuje raczej na zbyt pochapne zawieranie zwiazkow i dlatego moga sie one konczyc rozstaniem ale tez i nie musza Koniunkcja do marsa daje wielka gzaltacje i fascynacje, czyli powinnas sie bardziej zastanowic nad wybieraniem sobie partnera do wspólnego zycia.Tutaj równiez ksiezyc w 7 domu daje typ kobiety bardzo niezaleznej i w najgorszym przypadku buntowniczej a w 7 domu kobiety bardzo towarzyskiej i fatycznie w tym przyp. zwiazki sa nietrwałae. I dlatego tez musisz bardzo na to uazac i sie kontrolowac bo ja uwazam,ze nic w zyciu nie jest nam narzucone i sami kierujemy własnym swoim losem Nie znam miejscowosci ur, ale widze, ze masz wielkie kłonnosci do ucieczki w swiat marzen i własnych wyobrazen o zyciu, a to nie prowadzi tez do niczego dobrego Zycze ci powodzenia i wiele szczescia, pozdrawiam A i jeszcze wyraznie tu widac u ciebie bardzo szczesliwe małzenstwo, tak ze głowa do góry
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/30 00:12
Witam Mam pytanie do netus14, na podstawie jakiego układu widzisz u mnie bardzo szczęśliwe małżeństwo?
A tak poza tym to relacji partnerskich to ja wcale nie mam dobrych. Humorki też mam, i to właśnie przez te beznadziejne relacje. Wydaje mi się, że wrażliwa jestem aż zanadto. Co do przyjaciół, to się nie zgadzam, bo nie mam ich wcale. Mam za to dużo znajomych, ale nie można ich nazwać przyjaciółmi w żadnym wypadku. Opozycja marsa do Asc to chyba najgorsza cecha jaką mam. W żaden sposób nie mogę się tego pozbyć, a mi to strasznie przeszkadza. Jeżeli chodzi o związki, to ich nie zawieram pochopnie. To ostatnia rzecz jaka robię. Mam wrażenie, że w tych sprawach, to ja się bardziej ociągam. A właściwie to nie wrażenie, tylko fakty... Towarzyska tez nie jestem, więc o to nie ma co się martwić. kolejną moją zgrozą jest ucieczka w świat marzeń. Z tym próbuję walczyć jak z ogniem, bo już dawno doszłam do wniosku, że to nie prowadzi do dobrego. Niestety nie zawsze mi się to udaje... A tak w ogóle to bardzo dziękuję za rozjaśnienie mi pewnych spraw
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/30 11:57
oj ... raczej nie szukaj kogos podobnego do siebie ... bo dwoje podobnych to nuda ...
niech to będzie ktoś kto do Ciebie pasuje ... a więc bedzie wzajemna wymiana "energii" miedzy wami ... byście się wzajemnie uzupełniali ale jednocześnie nie przytłaczali
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/30 12:15
a niesądzicie że akurat w tym przypadku kwadrat wenus do księzyca jest bardzo sprzyjający?
... wenus w rybach (kocham wszystkich - szczególnie tych zamglonych )
... księzyc w strzelcu w kwadraturze
każe jej odciąć się troszkę od tego i wyzwolić z KONIECZNOŚCI kochania wszystkich ludzi ...
aczkolwiek konflikt wewnętrzny może być duży ...
bo jedno stellum w wodzie drugie w ogniu ... pst ..
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/31 17:14
Szukać to sobie mogę, tylko sęk w tym, że odstraszam innych. Dzisiaj kolejny raz wróciłam z wesela, kolejny raz złapałam welon, kolejny raz byłam strasznie samotna. Wszyscy kogoś mają, tylko nie ja... Kiedy to wreszcie się skończy?...
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/31 17:19
no jeżeli odstaraszasz to tylko przemożną chęcią złapania kogoś koniecznie ...
haza ... wyluzuj troszeczkę ... samo przyjdzie ...
skup swoją uwagę na cymś innym czasochłonnym ... przyjdzie ...
trzymam kciuki
|
|
|
O:Samotność - 2009/05/31 22:56
Witam
Ludzie z mocno obsadzonym VII domem większą wagę przywiązują do innych niż do siebie. Jeśli dodatkowo tak jak u Ciebie w domu tym znajduje się Księżyc to osoba taka nie potrafi żyć w pojedynkę i potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi żeby czuć się dobrze samemu ze sobą. Mars w VII domu często utrudnia kontakty z innymi gdyż wprowadza nerwowość z drugiej strony sprawia że wciąż szukamy kontaktu z innymi ludźmi ( czasem wręcz na siłę ). Uran zapowiada nieoczekiwane zmiany w domu w którym się znajduję. Dlatego może się okazać że w niedługim czasie Twój problem zniknie.
Pozdrawiam
|
|
|
O:Samotność - 2009/06/01 08:31
Witam. Właśnie o to chodzi, że nie szukam nikogo na siłę. A tak w ogóle to jak myślicie, osoba z jakimi układami w horoskopie najlepiej by do mnie pasowała?
|
|
|
O:Samotność - 2009/06/01 08:54
Haza ... z Twoich wypowiedzi wynika że "rozsyłasz wokół aurę ... potrzebuję pilnie kogoś do kochania" ...
z jednej strony rozumiem ... pluton buszował niedawno w Twoim VII domu więc dojrzałaś do wielu spraw ...
teraz pluton wchodzi w koniunkcję z neptunem który jest w VIII domu więc zapewne nic przyjemnego
no i uran szaleje w XI domu więc wszystko może sie zdarzyć
głowa do góry ... na wszystko jest czas ... myślę ze bardziej Cię będą satysfakcjonowały związki nieformalne ...
|
|